Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-01-2018, 23:16   #9
psionik
 
psionik's Avatar
 
Reputacja: 20892 psionik ma wspaniałą reputacjępsionik ma wspaniałą reputacjępsionik ma wspaniałą reputacjępsionik ma wspaniałą reputacjępsionik ma wspaniałą reputacjępsionik ma wspaniałą reputacjępsionik ma wspaniałą reputacjępsionik ma wspaniałą reputacjępsionik ma wspaniałą reputacjępsionik ma wspaniałą reputacjępsionik ma wspaniałą reputację
pisany razem z Buką

- Halo! Rif! To moje! - Zawołała do niego, machając ręką, by zwrócić na siebie uwagę.

Półork spojrzał zdziwiony w kierunku dobiegającego głosu. Dostrzegł smukłą kobietę w czerwonych mokrych szatach opinających jej ciało. Wyglądała dość atrakcyjnie, choć podejrzewał że na bezludnej wyspie jej ranking szybko poszybuje w górę. Póki co zdobył się na najgłupszą minę jaką znał zatrzymując wzrok tu i ówdzie, po czym odwrócił się sprawdzając do kogo mogła kierować słowa. Za nim nie było nikogo, spojrzał więc na rozmówczynie jak nakazuje obyczaj konwersacji i powiedział całkowicie poważnie:
- Twój? Nie - pokiwał przecząco głową wpatrując się uważnie w dziewczynę. - Ja być swój - dotknął ręką swojej piersi jakby na migi tłumaczył co przed chwilą powiedział.

Dziewczyna zwolniła kroku na słowa półorka, aż w końcu zatrzymała się o jakieś 2 metry przed nim. Spojrzała w jego twarz, po czym ponownie na plecak.
- Plecak. Jest. Mój - Powiedziała, wskazując palcem przedmiot, a następnie owym palcem na siebie, nieco przy tym odrobinkę ukazując ząbki.

- Aaa. Pleack - pokiwał ze zrozumieniem zdejmując go z pleców. Spojrzał na niego po czym odwrócił do góry nogami wysypując zawartość na piasek.
- Ja dać plecak - powiedział uśmiechając się szelmowsko i wcale nie głupio. W ręku przed sobą trzymał pusty plecak który podał dziewczynie. Całkiem dyskretnie wyciągnął nogę do przodu zagarniając rozsypaną zawartość do siebie. Dobrze, że jego orcza fizjologia pozwalała na durny uśmiech, nie musiał się powstrzymywać przed śmianiem.
- Ahhhh! - Zacisnęła piąstkę w jego stronę, grożąc za to co zrobił - Tamra-mujah, plecak, i to co w plecaku moje! Nie widać?? - I wskazała palcem, wśród rzeczy leżących na piasku… swoją bieliznę. Po wyjątkowo krótkiej chwili oblała się rumieńcem.

Półork przyglądał się jej zakłopotaniu zastanawiając się co dalej? Zachowywał się jak dupek i nie ulega wątpliwości, że oberwie mu się za to. Kobieta może albo się uśmiać, albo chować urazę przez wieki. Postanowił jednak kontynuować jeszcze przez chwilę tę zabawę.
- To moje… chustki - odpowiedział bezczelnie, ale zrobił pół kroku w tył wychodząc poza zasięg małej piąstki. Spojrzał z góry na dziewczynę, na bieliznę, z powrotem na dziewczynę - Dziurawe chustki. Chustki Mokhrula - dodał wskazując na bieliznę, a potem na siebie.

Dziewczyna przejechała obiema swymi dłońmi po twarzy, w geście rezygnacji. Głęboko odetchnęła, znów odgarnęła niesforny kosmyk mokrych włosów z twarzy.
- Oddasz mi proszę mój plecak i moje rzeczy? - Wycedziła przez ząbki, siląc się jednak na uśmiech.
- Hmfp - Mokhrul splótłby ręce na piersi, ale nadal trzymał w ręku pusty plecak. Skrzywił się nieco i po chwili wyciągnął rękę z plecakiem do dziewczyny.
- Mokhrul i tak nie chciał dziurawych chustek - Odsunął się od rzeczy pozwalając je zabrać. Splótł ręce na piersiach udając obrażonego, jednak nie spuszczał jednak wzroku z dziewczyny, dopóki nie pozbiera wszystkiego.
- Dziękuję - Powiedziała nieznajoma, po czym nieco ociężale opadła na kolana i zaczęła zbierać wszystko na powrót do plecaka, coś tam jeszcze po cichutku złorzecząc pod nosem.
- Idziemy, tam wołają - wskazał w kierunku pozostałych gdy już skończyła. - Zwiesz się Mokhrul? Ja Jasmal… tak, tak, no zaraz idę... - Uniosła nieco głowę w górę.
- Ja Mokhrul - powtórzył wyciągając rękę. Tym razem uśmiechał się serdecznie. Pomógł dziewczynie wstać i ruszyli w kierunku reszty. Jasmal puściła jego rękę gdy tylko się podniosła, jakby zielona dłoń parzyła, jednak Onaga uśmiechnął się do siebie wystawiając twarz do słońca.


------
*Tamra-mujah - chciwy intruz
 

Ostatnio edytowane przez psionik : 02-01-2018 o 23:24. Powód: lietrówki, składnia i inne korekty
psionik jest offline