Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 24-06-2007, 19:36   #3
Ercekion
 
Kroczac za sluzacym Ezeliash uwaznie przygladal sie swym "towarzyszom". Jego szczegolna uwage przykula mloda kobieta. Usmiechnal sie w myslach "Ta misja moze dostarczyc mi pewnej dozy rozrywki. Zaiste fortuna sie do mnie usmiecha. Gdy grupa wkroczyla do gabinetu, Ezeliash wykonal dworski uklon zamiatajac kapeluszem ziemie.
Witaj Lordzie Prestonie, dziekuje ci za wyrazy smutku spowodu mego brata. Zaiste nie szczesliwie sie stalo iz ktos tak uczciwy musial zginac.
Usmiechnal sie smutno.
Co do pytan, to czy jestes pewny mych towarzyszy ? Misja moze okazac sie niebezpieczna, a jak rozumiem zloto dzieli sie na tych z nas ktorzy powroca calo z wyprawy.
 
Ercekion jest offline