| - Połowa teraz, mości Selkirku? Nie jestem głupcem, przyjacielu. Przyjmiesz pięć tysięcy, zamordujesz kompanów i odjedziesz za horyzont. Nie... Dopiero jak przyjedziecie ze wszystkim to wam zapłacę. Ale owszem, złodzieje nie muszą być tak do końca "nie uszkodzeni". - Tutaj arystokrata zrobił małą przerwę - Niestety, ludzie których wyznaczyłem do zadania przewożenia mojego rubinu okazali się być kompletnymi nieudacznikami. Na szczęście wszyscy już wąchają kwiatki od spodu, inaczej osobiście bym się z nimi policzył. Niestety, przez to nie znam dokładnej liczebności napastników, więc nie mogę ci odpowiedzieć na twoje pytanie. Ale, im większa ona była, tym szybciej będzie maleć. Wszak walka o łup zapewne bardzo ich podzieliła - Lord spojrzał na kolejną osobę która zajęła miejsce. Tak, młody De La Veronna jest podobny do swego ojca. - Twoja wątpliwość jest w pełni uzasadniona - rzekł, odpowiadając na jego pytanie - Ale mam całkowite zaufanie do waszej drużyny. Jesteście grupą najlepszych łowców, wojowników, oraz zabójców jaką udało się zebrać. Całkowicie wierzę w was sukces. - tutaj Preston uśmiechnął się, upijając łyk ze swojego kieliszka. Po chwili skierował wzrok na Heartha. - Dokładnie dziesięć tysięcy sztuk złota. Dużo, przyznaję, ale rubin jest wart tej ceny. Niestety, jak już powiedziałem, moi nieudacznicy nie byli w stanie dowiedzieć się dokładnie, kto za to odpowiadał.
__________________ Na linie tańczysz już podciętej z obu stron
Nad tłumem, uskrzydlony w chwale,
Gdy spadniesz - zginiesz i nie zabrzmi nigdy dzwon
Nad twojÄ… gwiazdÄ…, Sowizdrzale!
Ostatnio edytowane przez L_Devil : 06-24-2007 o 21:44.
|