| Przeczytałem.. takie sobie, nie najgorsze, powalające też nie. Świata oceniać nie będę.. Czemuż więc piszę? Ano, zirytował mnie pewien fragment tekstu- "pokazała mu gest Kozakiewicza".. strasznie to się kłóci z klimatem.. bo z jednej strony.. ameryka... przyszłość.. rezerwat kalifornijski... a tu nagle wpada ten Kozakiewicz, burzy wszystko, przenosi do europy środkowej, pod koniec dwudziestego wieku. Fe! |