Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 06-07-2018, 02:16   #20
druidh
 
druidh's Avatar
 
Reputacja: 28342 druidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputację
Grabarz nie był zbyt gadatliwy, krypty były puste, śladów nie było, a do tego wszystkiego rozgadał się Niebieski elf, który twierdził, że widzi coś czego nie ma. Benedykta znała podstawy logiki, w tym grupowanie cech w zbiory oraz podstawy wnioskowania. Przynajmniej teoretycznie. Nie lubiła natomiast jak ktoś ją okłamywał i zrobiło jej się smutno. Wgapiła się w Niebieskiego, który skończył skakać. Była zdziwiona, że Czarny się nie zezłościł. Jej mówiono, że nie wolno skakać po cmentarzu.

- Więc grabarz widział nieumarłych, którzy nie zostawiają śladów, a ty mówisz, że był tu niewidziany przez nikogo czarodziej, który zostawi widzialne ślady. Logiczne - przeciągnęła to słowo - wytłumaczenie jest takie, że jakiś prawdopodobnie niewidzialny czarodziej teleportował z grobów zmarłych krewnych prosto na ścieżkę, albo stworzył ich obrazy widzialne ludzkim wzrokiem. Ostatnia opcja jest taka, że grabarz miał omamy wzrokowe, typowe dla zaawansowanego zatrucia alkoholem, a my zamiast zdobyć zaufanie lokalnej społeczności wspólnym śmiechem poszliśmy sprawdzić, czy alkoholicy widzą nieistniejące rzeczy.
- Jeśli ktoś lubi naukowe rozmowy, może napisać list do Gunthera von Katafalka, bo w jego książce nie ma lewitujących zombie nie zostawiających śladów. Trzeba będzie mu tylko dosłać jako dowód... jakieś ślady.
- Jedyna nadzieja to ten czarodziej
- spojrzała na Czarną Panią i nie dokończyła, co miała na myśli, bo jeszcze raz zaczęła przetrząsać cmentarz w poszukiwaniu czegoś nietypowego.
 
__________________
by dru'
druidh jest offline