Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 11-07-2018, 00:18   #8
druidh
 
druidh's Avatar
 
Reputacja: 20561 druidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputacjędruidh ma wspaniałą reputację
Obudziłam się na linach w porcie. Co za wstyd. Ten stary łazęga musi coś dolewać do tej swojej cuchnącej trucizny, którą nazywa rumem. Następnym razem jak do niego zaglądnę zrobię mu taką awanturę, że łajba zatonie razem z nim. Niech go Mannan w swoim gniewie potraktuje sprawiedliwie.
Dobrze, że ta dzieweczka poumilała mi wieczór. Jakże ona się nazywa? Dowiem się pewnie jak wsiądziemy na statek.

Wróciłam do swojego pokoju przed wypłynięciem i przywróciłam sobie ludzki wygląd. Kapłanka Mannana to nie jest praca dla jakich śmierdzieli. Pozbierałam swój dobytek i ruszyłam w kierunku targowiska. Wszyscy chcieli coś kupować, nie wiedzieć po co więc zamiast marnować czas poszłam w tym czasie do miejskiej łaźni. Kapitan coś jęczał o ostatniej okazji do picia. To miała być ostatnia okazja, żeby się porządnie umyć. Spróbowałam wyciągnąć też tą całą Koniczynkę, nie dość, że ładna to przynajmniej nie będzie śmierdzieć, jak przyjdzie z kolejnymi pytaniami.

Na statku kapitan zaczął przypominać kapitana. Mannan mi świadkiem, że może nie będzie to mój ostatni rejs. Powtórzyłam załodze dokładnie to samo, co powiedziałam dzień wcześniej w karczmie tym razem dodatkowo wymachując nadziakiem dla zwiększenia efektu. Szukałam wzrokiem, jakiegoś co by mi się chciał postawić, przyda się jak przyjdzie potrzeba poświęcić kogoś Bogu.

Bertha: O Jedyny i Nieposkromiony Władco Mórz, Ty którego łaska spływa na każdego, kto ci wiernie służy i którego gniew zmiecie z pokładu każdego, kto ma odwagę podnieść na Ciebie wzrok przyjmij tę ofiarę, którą składają ci wierni słudzy idący zawsze za Twoim głosem. Opiekuj się nami na Twych bezkresnych wodach i podaruj nam chwałę i złoto, których szukać zamierzamy licząc na Twoją łaskę. O Wszechmocny daj nam wiatr, który popchnie nas ku naszym celom, abyśmy schodząc na ląd chwałę Twoją głosić mogli. Ty, którego gniew potężniejszy jest od wszystkiego, co ludzie na oczy kiedykolwiek widzieć mogli ustrzeż nas, abyśmy słuchali Twych przykazań i nie pobłądzili prowokując Twą słuszną karę. Ty któremu miła jest odwaga i wola zwycięstwa uczyń nasze dłonie pewnymi, nasze serca przepełnij żarem, a oczy nasze uczyń czujnymi. Przyniesiemy ci chwałę, a wrogom naszym poniesiemy śmierć.

Uwielbiam te przemowy. Chwała ci Najpotężniejszy Mannanie. Jeszcze tylko rytualne cięcie na dłoni i krew razem z darami, w tym z moimi złotymi koronami powędrowały do morza. Opiekuj się nami. Zwłaszcza zgrabnym tyłkiem tego Silvio.
 
__________________
by dru'
druidh jest offline