Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 13-07-2018, 09:04   #9
Gladin
 
Gladin's Avatar
 
Reputacja: 13516 Gladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputacjęGladin ma wspaniałą reputację
Silvio: Rozmawiałem z kwatermistrzynią. Powiedziała, że po pijaku gadałeś do niej sprośności, a ona nie z takich, ale zgodziła się podzielić złotymi dukatami od capitano.
Bardin: To jakaś cnotka chę… niewychędożona musi być, tfu… jakie sprośności… piłeś ze mną wtedy… jeżeli to, co ja gadałem, to mają być sprośności, to jak ona sobie w życiu radzi? Wiesz co, ja bym potrzebował chust kolorowych - no nie patrz tak na mnie. Takie chusty, co to marynarze noszą. Tylko w ośmiu kolorach. Chcę moją ekipę podzielić na funkcje i każdej funkcji przydzielić kolor szmatki, żeby łatwo było szybko znaleźć potrzebnych. Na przykład, czerwone chusty dam tym, którzy będą odpowiedzialni za rannych. Gdy trzeba będzie kogoś szybko wydobyć i dostarczyć do Ciebie, to wiadomo, że mają to robić Ci z czerwonymi płachtami. A gdy trzeba będzie wodę wypompować, bo statek zacznie przeciekać, to będzie wiadomo, że Ci z niebieskimi. Co o tym myślisz? Tak z tuzin w każdym kolorze by się przydał. Możesz jej powiedzieć, że to dla Ciebie, do sortowania rannych czy coś takiego?
Silvio: Nie ma problemu signore. To dobre pomysły, tylko czy jest tyle colore?
Silvio zaśmiał się i poklepał mnie po ramieniu.
Silvio: Jeśli te sciarpe mają iść dla załoga to ja załatwie. Ale mam prośba, żeby Ci od ranni mieli kolor białe, to takie nasze medykowe barwy.
Bardin: Possono essere bianchi.

W końcu tileański musiałem opanować na studiach, bo wiele dzieł o mechanice i balistyce po tileańsku było napisanych. To niech się Silvio ucieszy, że będzie miał z kim w języku rodzimym pogadać.

Bardin: Tylko one najszybciej się pobrudzą… A swoją drogą to wiesz, ja nie chcę się z nią boczyć. Jakbyś dowiedział się, co ona lubi i jak ją udobruchać, to drugą kolejkę Ci postawię. No chyba, że to taka panna fochliwa, to machnę na nią ręką.
Silvio: Si, to nie problem. Lepiej rozmawiać, bo my teraz będziemy na jednym statku dużo czasu. Lepiej mieć przyjacieli niż wrogi na tak ciasne przestrzeń jak statek. Ja z kobietami umiem rozmawiać, to takie nasze tileańskie talenty, nawet jeśli to bardzo mały kobieta.
Bardin: Dzięki. Słuchaj… z tym prochem, to Ty tak na serio wczoraj mówiłeś? Mam warsztat na okręcie, moglibyśmy coś zmajstrować póki rannych nie musisz łatać? Tylko co będzie Ci potrzebne, to byśmy pannę Listek poprosili?
Silvio: Si, serio. Mogę robić proch z siarka, carbone i calcium, ale to ostatnie to specjalne musi być. Możemy majsterować, ale capitano mówił, że w ładowni ma molto proch, więc na ten czas nam chyba nie potrzeba więcej? Może jak prochu zabraknie i będą składniki to wtedy zamieszamy. Signore krasnal powie to się zrobi.
Bardin: No, jak uważasz. Myślałem, że teraz zrobimy próby, żeby mieć to przećwiczone. I na razie nie masz rannych pod opieką, czyli więcej czasu.
Silvio: Mogę przygotować tak pół funta mieszanki, żeby sprawdzić proporcję i siłę. Si przynajmniej nikomu ręki nie urwa.
 
Gladin jest offline