Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 21-08-2018, 22:18   #3
Mag
 
Mag's Avatar
 
Reputacja: 67833 Mag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputacjęMag ma wspaniałą reputację

Lubiła swoją pracę i oddawała się jej w pełni. Niestety po wyrobieniu kolejnych nadgodzin tego tygodnia, dziś już koniecznie potrzebowała wyluzować się, bo już nawet oczy bolały ją od ciągłego przesiadywania za biurkiem nad aktami. Niestety, choć sobie to obiecywała, zabrała ostatnią sprawę ze sobą do domu. Od rana, zajadając herbatniki ze słodką herbatą, przeglądała kopie akt ostatniej sprawy, po której drżało całe Rutherford. Zdjęcia były mało odpowiednie do oglądania przy śniadaniu, ale Heather już to nie ruszało. Póki nie czuła smrodu miejsca zbrodni to mogła oglądać z niego zdjęcia nawet do obiadu.
Cały komisariat był postawiony na baczność w związku z tym wydarzeniem.

Szczęśliwie czy nie, Tapping nie odwiedziła miejsca zbrodni gdzie znaleziono zwłoki starszej kobiety. Bo wtedy pojechała oglądać wrak po wypadku, który wyglądał jakby przywalił w drzewo z prędkością tak dużą, że pasażer wyleciał kilka metrów, razem z głową kierowcy... Paskudna sprawa i będą jeszcze chwilę czekać, na wyniki badań krwi pod kątem sprawdzenia czy kierowca był trzeźwy.

Propozycję Roberta co do kolacji tego wieczoru oraz jego przeprosiny przyjęła z triumfem, bo to on zrobił awanturę, że nie ma dla niego czasu, więc kobieta wzięła go na przeczekanie. Uważała, że obrażać to on się może o bzdety na swoją byłą żonę, a nie na nią. Z resztą miała na głowie morderstwo i nie miała cierpliwości na jego frustrację związaną z jego sądowymi przepychankami z ex.

Niezależnie od tego czy kolacja miała być w mieszkaniu Roberta, czy też zamierzał zabrać ją do restauracji, Heather wybrała dla siebie seksowną czerwoną sukienkę i buty na wysokim obcasie.


W oczekiwaniu na przyjazd Roberta, Heather usiadła na kanapie, kładąc obok siebie szpilki, torebkę i płaszcz, by gdy dostanie sygnał od mężczyzny, złapać je i jak najszybciej wyjść. W telewizji akurat puszczali skrót wiadomości z miasta, co Tapping od razu przełączyła, bo reporterzy robili z tego jak zawsze największą apokalipsę. A na nią niczym płachta na byka działało stwierdzenie, jakoby policja była bezradna w tej sprawie.
- Łatwo to mówić tym pieprzonym sępom - skomentowała, gdy szukała w telewizji jakiegoś ciekawszego kanału. Nie była przekonana do nowości więc wciąż miała kablówkę. Znalazła w końcu jakiś serial i zaczęła go oglądać, raz po raz zerkając na telefon w oczekiwaniu, że rozdzwoni się.

Aż się wzdrygnęła gdy usłyszała ten dziwny odgłos dobiegający z jej łazienki. Zamarła na chwilę, usilnie zastanawiając się który przedmiot tam się znajdujący, mógłby spadając narobić takiego hałasu. Nic nie przychodziło jej do głowy i przez to zdenerwowała się, bo w głowie miała wciąż morderstwo staruszki. Heather sięgnęła po torebkę i wyciągnęła z niej Glocka. Powoli wstała z kanapy i boso skierowała się do łazienki, sprawdzić czy ktoś jej się nie włamał do mieszkania przez znajdujące tam się okno.
 
__________________
"Just remember, there is a thin line between being a hero and being a memory"

Gram sobie jako: Sybill, Irya, Alice, Marion, Meredith, Venora, Arnika, Sol i Fierce!
prowadzę: GATE - Paris
Mag jest offline