Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 21-08-2018, 22:11   #4
Icarius
 
Icarius's Avatar
 
Reputacja: 23238 Icarius ma wspaniałą reputacjęIcarius ma wspaniałą reputacjęIcarius ma wspaniałą reputacjęIcarius ma wspaniałą reputacjęIcarius ma wspaniałą reputacjęIcarius ma wspaniałą reputacjęIcarius ma wspaniałą reputacjęIcarius ma wspaniałą reputacjęIcarius ma wspaniałą reputacjęIcarius ma wspaniałą reputacjęIcarius ma wspaniałą reputację
Peter był człowiekiem choć niewielkiego wzrostu. Wielu kpiło z niego nazywając karłem, krasnoludem i odmieńcem. Stawiało go to w unikatowej perspektywie. Oczami człowieka i ludzkim umysłem doświadczał tego co przedstawiciele nieludzkich ras od stuleci. Obawy, niechęci, pogardy, strachu czasem nienawiści. Gdy jesteś w tak nietypowym położeniu, rozwijasz zupełnie inne odruchy i inne talenty. Peter potrafił analizować, choć sam zwyczajnie nazywał to myśleniem. Potrafił przemawiać i przekonywać. Był charyzmatyczny i pewny siebie. Zadziwiająco wręcz jak na kogoś kto nie był wojownikiem.

Znał ludzi od najgorszej strony znał i od najlepszej. Jego zdaniem dwa krańce ludzkich zachować były po prostu o wiele dłuższe niż w przypadku chociażby krasnoludów. Dlatego Peter wśród tych drugich czuł się znakomicie. Honorowy, wiekowy i porządny lud. Byli mu bliżsi niż ludzie. Dbał o nich w symbiozie. Obopólnej korzyści w kontaktach. Szacunek i stabilizacja... Mimo to Karak Hadrin będące jego domem bywało za ciasne. Petera ciągnęło ponownie w świat. Choć ten świat nigdy nie przyniósł mu niczego dobrego. Potrzebował jednak go by wyjść i dalej się rozwijać... Siebie, interesy a kto wie może i jego brodatym przyjaciołom to się przysłuży?

Na razie dołączył do grupy która chciała oczyścić kopalnię. Zamierzali pozyskać więcej ludzi wśród więźniów kultystów. Ponoć tamci mieli podobny cel nim wpakowali się głupio w kłopoty. Peter miał interes w każdym z tych wydarzeń. Zniszczenie siedliska zła w szturmie oczyszczało okolicę z pomiotu chaosu. Każdy miłujący porządek lubi mieć spokój w domu i jego pobliżu. Oczyszczenie kopalni i znalezienie artefaktu z nową powiększoną grupą mogło przynieść zyski im wszystkim na wielu płaszczyznach. Jedyne czego się obawiał to rozłamów i ludzkich słabości. Przyjdzie mu jednak o tym rozmyślać później.

Przed szturmem powędrował do kwatermistrza. Poprosił o wypożyczenie broni palnej i bez kłopotu taką otrzymał. Znał teorię bitew, walk i szturmów. Każdy kto siedzi długo w krasnoludzkiej twierdzy nie uniknie tych opowieści od przyjaciół. Peter jednak nie był mimo swego przezwiska krasnoludem i nie walczył tak często. W zasadzie strzelał kilka razy w życiu. W większości do improwizowanych tarcz, często nietrzeźwy i dla zabawy. Teraz zamierzał sprawdzić się naprawdę. Strój podróżny wysokiej jakości był co prawda marnym pancerzem. Ponadto Peter liczył, że nie poplami się krwią. Ran zwłaszcza własnych nawet sobie nie wyobrażał.
 
Icarius jest offline