Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-10-2018, 23:24   #4
hen_cerbin
 
hen_cerbin's Avatar
 
Reputacja: 42828 hen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputacjęhen_cerbin ma wspaniałą reputację
~Znowu. Znowu ludzie coś spieprzyli. Po raz kolejny radośnie próbują sprowadzić na siebie zagładę. Jak nie lokalna ruchawka, to wojna, jak akurat nie ma żadnej wojny, to reaktywują kult chaosu albo wydają na świat kolejnego czarnoksiężnika. A jak nie czarnoksiężnik, to nekromanta, jak nie nekromanta, to wampir. Gharth pamiętał. Każdy krasnolud znał historię. Odkąd pojawili się ludzie, ciągle to samo. Przynajmniej nie byli, tfu, elfami, ale ich krótka pamięć powodowała, że wciąż i wciąż pakowali się w to samo. Przez setki i tysiące lat krasnoludy ich broniły. A teraz nas nie ma... i nikt nie pamięta, dzięki komu żyją. dzięki komu mają przemysł, huty, kanalizację...
Krasnoludy słyną z obrony przegranych spraw i bohaterskiej walki do (zwykle gorzkiego) końca. ~Nie ten krasnolud - pomyślał sobie Gharth. Widział już niepotrzebne śmierci, które w ostatecznym rozrachunku nie tylko nic nie dały, ale dodatkowo osłabiły khazadów.


Cofnął się uderzony obuchem. Miał zamiar krzyknąć ostrzeżenie, ale nie miał na tyle tchu w płucach, a potem, gdy kamień rozsmarował wykidajłę, sytuacja stała się jasna dla każdego w karczmie. Zawarł drzwi i rozejrzał się. Jakiś człek przejął komendę. Ot, smarkaczowi się wydaje, że może dowodzić. Ale to dobrze. Niech on się pcha na pierwszą linię. Niech choć raz ludzie zajmą się walką.
Krasnolud zamierzał biec "w cieniu" "rycerza" póki nie dotrą do kuźni. Khazad nie miał tu przyjaciół, o których musiał dbać. Miał tylko narzędzia, które czyniły go tym kim był. Kowadła i paleniska nie weźmie na plecy może, ale przynajmniej podstawowe rzeczy zgarnie do plecaka, przy odrobinie rzeczy chwyci też worek z żelazem. I bukłak z piwem, o suchym pysku nie wytrzyma tej sytuacji.
A potem się zobaczy. Topór w garści to zawsze dobry argument, jak ktoś próbuje zatrzymać. Czy jest żywy czy martwy, bez nogi nie będzie gonił.
 
__________________
Ostatni - termin: 24.04.2019r.
Gob1in, pi0t, druidh, Komtur, Hakon, Stalowy, Morel
Straż, straż! - termin: 24.04.2019r.
Oczekuję na: Wisienki, Phil, druidh, lynx lynx

Ostatnio edytowane przez hen_cerbin : 03-10-2018 o 23:33.
hen_cerbin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem