Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-10-2018, 12:16   #4
Mi Raaz
Świat Mroku
 
Mi Raaz's Avatar
 
Reputacja: 99799 Mi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputację
Kolejny raz miała zaczynać od zera. Który to już? Przestała liczyć. Czy znów miała zmienić swe miano? Nie. Dość. Nadszedł czas, żeby wreszcie zacząć budować swój wizerunek.

Skinęła więc głową. Była gotowa.

Pomijała fakt, że o krukach wiedziała tyle, że są wszystkożernymi padlinożercami. Cóż, Lian bardzo kiepsko dobierał porównania. Puma miała się za drapieżnika. I to drapieżnika ze szczytu łańcucha pokarmowego. Nie skomentowała więc fragmentu o tym, że zapolują jak stado kruków. Ze słów Hidalgo wynikało, że jeżeli ktoś chciałby ją kiedykolwiek włączyć do swojej Sfory, to właśnie oni.

- Wilkołaki - powtórzyła jakby smakując słowo. Przez moment walczyła z pokusą zasypania Liama nic nieznaczącymi faktami.
- Spotkałam kilka razy. Jak widzisz stoję. Jednak nie ryzykowałabym kolejnych spotkań bez srebra. Przed polowaniem na nie warto poczytać wspomnienia z safari lorda Wilkshire. Zwłaszcza te, które spisał po śmierci.

Lord Aaron Weasley Wilkshire zwany też ze względy na swoje wyczyny Srebrną Śmiercią, był doskonałym myśliwym. A przemiana w wampira spowodowała, że rozwinął ten aspekt swej natury wręcz do rangi sztuki. To on był pomysłodawcą jednej z najmłodszych ścieżek występujących wśród wampirów. Srebrna Śmierć nie szukał poklasku. Nadal robił swoje. Choć nikt przed nim i nikt po nim nie zabił tylu wilkołaków. Hidalgo wiedział, że Puma podążała właśnie ścieżką Oriona. Tak samo jak wszyscy Mordercy Kruka. I to byłoby tyle w zakresie oczywistości.

Były też rzeczy nieoczywiste. Niezrozumiałe dla większości wampirów. Większość wampirów nigdy nie musnęła świata duchów. A wiedzą dla elit był fakt, że wilkołaki były w równym stopniu duchami, w jakim wampiry były martwe. To wyróżniało Pumę. Kilka dekad nauki pod czujnym okiem Maurice pozwalało dziewczynie podporządkowywać sobie duchy. Pozwalało pętać je i przymuszać do własnej woli. Pozwalało je miażdżyć i pożerać. Znała całą kosmologię wilkołaków. Mauirice nauczała o Chaosie, Pożądku i Zniszczeniu. Trzech aspektach wszechświata. Aspektach, które wilkołaki czczą jako Dzikuna, Tkaczkę i Żmija. Puma wiedziała, że gdy staną do walki z wilkołakami, to każdy przedmiot i duch w nim zaklęty stanie do walki po stronie wilkołaków. Ich broń zacznie szaleć. Ziemia będzie się pod nimi rozstępować, a z nieba gotowe są uderzyć pioruny wprost na grupę wampirów. O ile nie stworzą kuli ognia w środku ich sfory samym klaśnięciem. A jeśli jakimś cudem któryś z nich będzie tak mocno ranny, że mógłby zginąć, to zawsze może wskoczyć wprost do świata duchów w swej cielesnej postaci. Dlatego wilkołaki były tak wartościową zwierzyną. Dlatego upolowanie jakiegoś dawało tyle satysfakcji. A dziesięć lat studiowania nauk Lorda Wilkshire i dekady pod okiem Maurice czyniły Pumę idealną kandydatką do polowań na wilkołaki.

Dziewczyna nie była pewna, czy Liam czuł niepokój duchów wokół. Ją zaczynało to niepokoić.

- Myślę, że w układzie siedmioro na jednego załatwimy wilkołaka bez strat własnych - powiedziała w końcu po swoich przemyśleniach.
 
__________________
Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub zdarzeń jest całkowicie przypadkowe.

”Ludzie nie chcą słyszeć twojej opinii. Oni chcą słyszeć swoją własną opinię wychodzącą z twoich ust” - zasłyszane od znajomej.

Ostatnio edytowane przez Mi Raaz : 07-10-2018 o 17:14.
Mi Raaz jest offline