Wątek: Piraci
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 15-07-2007, 22:43   #3
Midnight
Konto usunięte
 
Midnight's Avatar
 
Reputacja: 613 Midnight to imię znane każdemuMidnight to imię znane każdemuMidnight to imię znane każdemuMidnight to imię znane każdemuMidnight to imię znane każdemuMidnight to imię znane każdemuMidnight to imię znane każdemuMidnight to imię znane każdemuMidnight to imię znane każdemuMidnight to imię znane każdemuMidnight to imię znane każdemu
Selina coraz bardziej zrozpaczona i wkurzona patrzyla na szumowiny, ktore przylazily do niej pytajac o prace. Szlak by ich trafil. Jak z takich zapitych szczorow pokladowych ma dobrac odpowiednich ludzi do zalogi?!?! Poki co tylko jeden w miare sie nadawal. Westchnela ciezko i kazala zapisac jego nazwisko: David Lerio. Oparla sie wygodniej o beczke stojaca kolo trapu wiodacego na lajbe, ktora byla jej statkiem od jakiegos czasu. "Sparrow" delikatnie kolysala sie na falach. Echhh mogli by juz wyruszyc. Szlak ja trafial gdy nie czula wiatru we wlosach i morskiej soli na ustach. Gdy nie mogla stanac na pokladzie i podziwiac bezkresnej przestrzeni.
Z zadumy wyrwal ja jakis pijaczyna chwiejnie probujacy wlesc na statek.
- Hej ty! Tak ty zapita mordo, a tobie gdzie sie tak spieszy?
Po chwili dopiero rozpoznala w nim Davida. Furia ogarnela dziewczyne.
- Do wszystkich diablow glebinowych. Nie poto przyjmowalam twoj wstretny pysk aby teraz ogladac jak ledwo dupe na statek wtlaczasz. Zlez mi lepiej z oczu i doprowadz sie do porzadku zanim cie kapitan zobaczy.
Po czym splunawszy i rzuciwszy jeszcze jakies przeklenstwo wrocila do skryby. Amira spozniala sie jak zwykle.
 
__________________
[B]poza tym minął już jakiś czas, odkąd ludzie wierzyli w Diabła na tyle mocno, by mu zaprzedawać dusze[/B]
Midnight jest offline