Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 21-10-2018, 17:33   #509
pi0t
 
pi0t's Avatar
 
Reputacja: 40429 pi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputację
Fortenhaf – dzień szósty, popołudnie...



Lennart zabunkrował się w domostwie, lustrował sytuację i choć sam był względnie bezpieczny to nie był w stanie pomóc żadnemu ze swoich towarzyszy. Nawet jeśli chciał ich przywołać do siebie, to Ci najwyraźniej rozleźli się po całej okolicy.


Otto Widdenstein po raz kolejny sięgnął po wiatry magii, mimo początkowych trudności dzięki wyostrzonemu zmysłowi magii oraz odrobienie szczęścia udało mu się zebrać wokół siebie wiatr Hysh. Mag zaczął skomplikowaną inkantację, a Oskar prowokował pomiot do szarży. Demon rozłożył szeroko szpony i rzucił się do przodu, jednak nie zdołał dopaść szlachcica . Oślepiający strumień jasnej energii uderzył go wprost korpus. Sługa chaosu opierał się jeszcze przez chwilę, jednak mentalny pojedynek wygrał hierofanta, demon został odesłany do swojej domeny. Mag spróbował jeszcze przekabacić fanatyków - Sigmar któremu służę jest potężniejszy niż ci czciciele zarazy i pora wykurzyć ich z miasta. – Krzyknął donoście, jednak w połowie zdanie zaczął świszczeć, a w głosie brakło mu pewności siebie. Zresztą nie był on najlepszym mówcą i coś co mogło zadziałać jeszcze dzień, czy dwa wcześniej teraz było bardzo trudne. Oskar widząc, że grupka fanatyków zdradzana przez Grettę nadal pała rządzą mordu i chęcią pomszczenia pielgrzyma, nie zwlekał tylko uciekł pozostawiając Ottona samego. Szlachcic dopadł do niewielkiej chatki, drzwi były niedomknięte, czy raczej wyważone. Mężczyzna wparował do środka, zamknął drzwi i zaparł je plecami. Wtedy właśnie zobaczył, że w izbie leżą martwe ciała jakiejś rodziny. Przynajmniej tuzin ciał, w tym: kobiety, mężczyźni, osoby w sile wieku, jak i sędziwi, czy dzieci. Wszyscy nosili ślady choroby i wszyscy zostali brutalnie zabici. Otto nie widział reakcji wyznawców siewcy. Zdążył tylko dojrzeć jak jego towarzysz uchodzi do domostwa. Do maga momentalnie doskoczyli fanatycy, nie wszyscy się dopchali, ale każdy chciał w szaleńczym ataku rozerwać na strzępy pogromcę demonów. Prawie się im to udało, trzy ciosy dotarły do celu, prawa ręką obficie krwawiła, żebra staną się fioletowe, a na głowie pojawi się solidny guz. Mag był w ciężkim stanie i w jeszcze gorszej sytuacji.


Nikt nie zwracał uwagi na Roela, akolita uznany wcześniej przez fanatyków za zmarłego mógł wstać i nikt prawdopodobnie nie zwróciłby a to uwagi.


W tym czasie Erich sugerował odwrót do domu maga, Svein jednak go zignorował, a Gretta zaciągnęła do pobliskiego, pustego domostwa. Siostra starała się pośpiesznie opatrzeć rany bratu, działała w pośpiechu, a posługiwała się tylko tym, co miała pod ręką. Parę szmat, wiadro z ostałą wodą, ale też znalazła się igła, nici, czy nóż. Udało się jej jednak znacznie poprawić stan jego zdrowia, a rany powinny ładnie się zagoić. W między czasie próbowała wyjaśnić kwestię swego przeżycia oraz paranoicznie rozglądała się za szczurami. Tych jednak nie dostrzegła. Wiedziała, że od czasu spalenia ich gniazda, Kadat i pozostali członkowie bractwa stracili większość swoich posłańców, zwiadowców i roznosicieli zarazy.


Rzucone przez Ericha słowa nie powstrzymały Sveina od wykonania założonego planu. Szczurołap postanowił nadal przekradać się do gospody Czerwony Kogut. Udało mu się tego dokonać bez zwrócenia na siebie uwagi, ktoś skutecznie skupił na sobie całą złość wyznawców siewcy. Svein wszedł od tyłu budynku, tymi samymi drzwiami którymi wtargnął tam wcześniej Roel. Również i on dostrzegł, że w ich pobliżu były widoczne ślady krwi i ciągnięcia, nie były one świeże, wręcz częściowo zatarte i zadeptane. Bohater znalazł się w pustej kuchni, nie licząc odgłosów mordu dochodzących z zewnątrz nie słyszał nikogo i nic innego.




Zmiany stanu zdrowia

Otto Widdenstein - ciężko ranny
Erich von Kurst - zdrowy
 
__________________
Mistrz gry nie ma duszy! Sprzedał ją diabłu za tabelę trafień krytycznych!

Ostatnio edytowane przez pi0t : 21-10-2018 o 17:51.
pi0t jest offline