Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 16-07-2007, 14:43   #8
Malutkus
 
Reputacja: 13 Malutkus nie jest za bardzo znany
Kristoff Baxter

- Nie... pijesz... no tak, jasne, nie ma sprawy- wyrzucił z siebie mężczyzna, kolejny raz zadziwiony tym człowiekiem. Podróżowali razem już dobre kilka dni, ale jeszcze go dokładnie nie rozgryzł. Właściwie to nawet nie tak: Gedan po prostu zbyt prosty, by Baxter mógł to tak po prostu przełknąć. Nie mógł uwierzyć, że tak uczciwy, wierzący i, co już było przesadą, niepijący facet przeżył w tym świecie tak długo. Ale przeżył. "Teksas to naprawdę niezwykłe miejsce, powinienem się tam kiedyś wybrać. Tyle opowieści i mitów krąży o tym zapomnianym przez Molocha kawałku Stanów i jak widać część jest prawdziwa"- myślał.
- No, podział zysków można jeszcze uzgodnić później- wtrącił szybko, gdy jego "szef" przedstawił chemikowi tak korzystną dla niego ofertę- Można się spodziewać, że chętnych na darmowe Tornado będzie więcej. Jesteśmy na to przygotowani? Poza tym przydałby się ktoś, kto potrafiłby wytropić Chmurę, w końcu, zależnie od wiatru, może przechodzić kilkudziesiąt kilometrów od miasta. Dodajmy do tego transport, dorzućmy jeszcze jakieś nieprzewidziane wypadki... Nie, żebym pękał, ale to trochę duże przedsięwzięcie dla trzech osób, co nie?
Przerwał dla nabrania oddechu, po czym łyknął solidnie piwa. Było dobre, lepsze niż mógł się spodziewać po wyglądzie lokalu. Jak można nie lubić tego jasnego, mętnego i... coś tam pływa? Nie, musiało mu się przewidzieć.
- Napijesz się, Stan? Na nasz koszt, na znak przyjaźni- rzekł, podsuwając kufel Hamiltonowi. "Chyba nie kolejny abstynent?"
Mimo wszystkich grzeczności cały czas zachowywał czujność w stosunku do nowego "druha". Jeśli nawet nie miał nic osobistego do dwóch przyjezdnych, mógł ich sprzątnąć jako konkurencję, gdy się odwrócą. W końcu taka okazja na łatwy zarobek nie trafia się często, ludzie szukają każdej okazji, by zmniejszyć liczbę chętnych. Na wszelki wypadek lepiej być przygotowanym na różne okoliczności...
 
Malutkus jest offline