Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-01-2019, 23:14   #30
Alaron Elessedil
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Reputacja: 14873 Alaron Elessedil ma wspaniałą reputacjęAlaron Elessedil ma wspaniałą reputacjęAlaron Elessedil ma wspaniałą reputacjęAlaron Elessedil ma wspaniałą reputacjęAlaron Elessedil ma wspaniałą reputacjęAlaron Elessedil ma wspaniałą reputacjęAlaron Elessedil ma wspaniałą reputacjęAlaron Elessedil ma wspaniałą reputacjęAlaron Elessedil ma wspaniałą reputacjęAlaron Elessedil ma wspaniałą reputacjęAlaron Elessedil ma wspaniałą reputację
Arno przestępował z nogi na nogę wyczekując momentu schwytania Anki. Sprawiedliwości stanie się zadość, a im wpadnie trochę grosza. Dwieście na czterech to już coś będzie.

Młot obracał mu się w dłoniach, gdy pogwizdywał wesoło. Wszystkie wejścia obstawione. Bert dobrze się sprawił przyprowadzając straż. Budynek był otoczony i tylko okno było drogą ucieczki, a jednocześnie ślepym zaułkiem. Na wszelki wypadek wolał jednak przypilnować biegu wypadków i podszedł nieco bliżej wejścia, choć trochę na uboczu. Tak by w razie czego zaskoczyć uciekinierkę.

- Kurważ twoja mać - zaklął cicho pod nosem, gdy wyprowadzili kobietę. Lekko sponiewieraną, ale wciąż trudno było jej nie rozpoznać. Marianka. Zatknął młot za pas i powoli, starając się nie zwrócić na siebie jej uwagi podszedł do towarzyszy. Całą trójką byli zgodni. Trzeba było pomóc Mariance. Gotte utknął gdzieś w kamienicy, lecz Arno był pewien, że Miller nie tylko nos miał duży. Ani chybi jego głos znalazłby się po tej samej stronie, co ich.

Ustalili wstępny plan. Trzeba będzie Mariankę wydostać legalnie. Najlepiej uniewinnić. Szczęście to dla niej w nieszczęściu, że trafiła akurat na takich, którzy nie chcą jej zaszkodzić.

- Gotte idę ja poszukać, bo zawieruszył deczko się. Do szukania dołączymy moment lada - westchnął ciężko khazad i ruszył do kamienicy.
 
__________________
Drogi Współgraczu, zawsze traktuję Ciebie i Twoją postać jako dwie odrębne osoby. Proszę o rewanż. Wszystko, co powstało w sesji, w niej również zostaje.
Nie jestem moją postacią i vice versa.
Alaron Elessedil jest offline