Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 09-01-2019, 10:30   #2
Mira
 
Mira's Avatar
 
Reputacja: 23062 Mira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputację
Nathan miał dobre wyczucie, albo silny węch, bowiem ubrany, ale jeszcze z nie do końca suchą głową pojawił się przy stole zaraz po tym, jak drell zacząć wykładać gotowy posiłek.
- Kurczak! Moje ulubione źródło protein, które absolutnie mi się nie przejadło - rzucił radosnym tonem, ale z bardzo kwaśną miną. - Czy przegapiłem coś poza kulinarnym przedstawieniem naszego szefa kuchni?
Eon jedynie przymknął przeźroczyste powieki, ale nie zaszczycił zaczepki odezwą. Jak zazwyczaj jego twarz była nieprzenikniona i nie wiadomo było, co tak naprawdę myśli.


- Owszem - stwierdziła Lang. - Szczegóły misji. Są następujące. - I zaczęła cierpliwie powtarzać to, co usłyszała już Ex.
Ta zresztą nie omieszkała wzdychać w tych samych miejscach, co poprzednio, jednocześnie jedząc kurczaka. Nagle zupełnie niespodziewanie odezwał się Eon.
- Skoro zapowiada się spokojna misja, czy mógłbym poprosić o dzień wolnego? Nie potrzebuję opuszczać statku, ale chciałbym podłączyć się do sieci. Bez przerywania. - powiedział do Carycy jak zwykle tajemniczy.
- Żadnej sieci, żadnych śladów, nic po czym da się wychwycić aktywność nad, albo na planecie - zaoponowała pani kapitan.
Eon skinął głową. Po jego minie trudno było zgadnąć, co teraz myśli.
- A ta cała… Mydła, Modła, to czym nas będzie chciała zabić? - zainteresował się Nathan. - Za zimna, za gorąca, za toksyczna?
- Maidla
- powtórzyła powoli i wyraźnie Hyun Jae. - Za gorąca. Ponad sto stopni, więc sprawdzisz jeszcze raz kombinezony i to dokładnie.
- Czyli najpierw chcesz mnie zamrozić na statku, a potem ugotować na planecie? Najgorsza fucha listonosza we wszechświecie
- zamarudził mężczyzna.
- Ale napiwek dobry, więc więcej roboty, a mniej gderania, jeśli łaska - kapitan ucięła temat.
- Może nawet zarobimy na sałatkę do kurczaka... - rozmarzyła się Ex.
Reszta obiadu minęła na wymianie zdawkowych słówek, a potem każdy rozszedł się do swoich zajęć. Perseverence nie był dużym statkiem, ale jego modułowa budowa sprawiała, że dość łatwo było odciąć się grodziami od reszty załogi, choć konsekwencją było zazwyczaj przebywanie sam na sam ze sobą na czterech metrach kwadratowych. Acevedo faktycznie wziął się za sprawdzanie skafandrów, swojego i Ex. Powód takich anonimowych misji był zazwyczaj taki, że klient nie chciał żadnego rozgłosu, ale było i tak, że klient nie chciał płacić a bez świadków łatwiej się zabija. Nathan nie miał przez to zamiaru gdziekolwiek iść samemu.


***

Tysiące lat świetlnych zniknęło połknięte przez technologię poprzednich ras i statek wyłonił się z przekaźnika masy w Hades Gamma. Caryca przeglądała jakieś informacje na swoim monitorze - jak zwykłe poważna i skupiona.


Po chwili wezwała swojego drugiego pilota.
- Najpierw ruszymy w kierunku Nepneu, żeby sprawiać pozory. Potem chcę odbić w kierunku Plutosa, zrobić przerwę na dryf i w trzecim podejściu dotrzeć na Maidlę. Przypilnujesz przy tym napędu? - spytała, choć była to zwykła kurtuazja.
- Taajes! Zapnijcie pasy grubasy. - powiedziała Ex, a drell spojrzał na nią w taki sposób, jakby nie zrozumiał żartu i poczuł się urażony. Nie było jednak sensu tłumaczyć intencji. Robota była prosta, ale ważna. Zarówno Ex, jak i drell, który podczas dryfu będzie nawigował statkiem, wbili wzrok w swoje kokpity. Najmniej przydatnym członkiem załogi był w tym momencie Nathan.
Wykorzystywanie napędu FTL było koniecznością, która bardzo bolała po kieszeni. Fakt, że Cesarzowa celowo nadkładała drogi wykonując przelot świadczył o tym, jak poważnie podchodziła do zadania, nawet jeśli nie wzbudzało ono szczególnego entuzjazmu u reszty załogi. O jakiś rok świetlny od Nepneu, Lang wyłączyła napęd i zaczęła szybko korygować kurs.
- Wszystko w porządku? - upewniła się u Ex, a dopiero potem ruszyła do układu Plutosa. Nawet z prędkością nadświetlną zajęło to dwie godziny, a najgorsze miało dopiero nadejść. Perseverence zwolnił kolejny raz, a Hyun Jae zaczęłą wydawać rozkazy.
- Ex, Eon zacznijcie wyłączać kolejne układy. Zostawcie tylko podtrzymywanie życia, a i to na tak niskich obrotach jak tylko się da.
- Taa jest! - odpowiedziała Ex za nich dwoje.

Ledwo wykonali procedurę, gdy nad Perseverencem pojawił się ogromny cień. Nieoznakowany, wielki statek wojenny! I to w miejscu, gdzie byli jeszcze 15 minut temu. Ktoś musiał ich śledzić i namierzać.

[media]https://images4.alphacoders.com/109/thumb-1920-10944.jpg[/media]

- Kurwa mać..
. - zaklęła soczyście Ex.
- Prędko, musimy się schować. - Caryca nie traciła zimnej krwi i zaczęła dryfować w kierunku pobliskiego pasa asteroid.
- Co się dzieje? - krzyknął gdzieś z tyłu zaciekawiony Nathan.
- Dzieje się tyle, że ktoś musiał już na nas tutaj czekać - odparła głośno Lang. - Więc lepiej łap za broń, bo jeśli nas wykryją to jakoś nie wierzę, że obejdzie się bez abordażu.

Mężczyzna jęknął przeciągle. Pod ręką miał ciepły koc, który przyszykował sobie na okazję spędzenia paru godzin w praktycznie wyłączonym statku a nie pistolet. Ruszył szybkim krokiem po swój sprzęt.
Załoga w takiej sytuacji mogła… czekać. To było w tym wszystkim najgorsze.
 
__________________
Ktoś inny zmienia świat za Ciebie
Nadstawia głowę, podnosi krzyk
A Ty z daleka, bo tak lepiej
I w razie czego nie tracisz nic...

Ostatnio edytowane przez Mira : 08-02-2019 o 12:29.
Mira jest offline