Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-21-2007, 22:27   #18
Kolmyr
 
Kolmyr's Avatar
 
Reputacja: 2 Kolmyr jest na bardzo dobrej drodze
$: 42 621
Rillae
Przeszukiwałaś cuchnące truchło krasnoluda. Wyglądało na to że nim pożegnał się z życiem zdążył narobić w spodnie... Znalazłaś przy nim jakieś cztery sztuki złota i list o następującej treści.

"Ty przeklęty pijaczyno! Szlajasz się po wszelkich knajpach a tymczasem
Twój ojciec zmarł. Jako że większość jego bogactw przepadło przepite przez Ciebie jedyne co Ci zostawił to jakiś amulet przedstawiający oko"


List napisany był krasnoludzkim koślawym pismem i podpisany Fergoth Żelazna pięść.

- Dolicz to do mojego rachunku.-usłyszałaś jak piękna kobieta siedząca w zacienionym kącie zwraca się do barmana w sprawie twego zniszczonego stołka.

Jeśli chodzi o miejsce dogodne do pozbycia się zwłok to każda uliczka slumsów świetnie się do tego nadawała. Knajpa leżała w centrum tej dzielnicy. Straż zapuszczała się tu prawie nigdy a i normalna biedota wolała przesiadywać we własnych domach niż szlajać się po uliczkach. Siedzący z kobietą elf wypowiedział kilka zdań po czym wstał i przechodząc koło Ciebie wyszedł. Zauważyłaś między połami płaszcza że posiada on identyczny do Twojego medalion...

Selina

-Sejf znajduje się za portretem w jego gabinecie... Masz tu falsyfikat mapy, którą masz z niego dla mnie wydobyć. Lepiej będzie dla nas obojga jeśli nasz dobroczyńca nie zorientuje się że została ona skradziona... Mam tu pokój... będę czekał co dzień przez tydzień na wieści od Ciebie. Jeśli się nie zgodzisz... cóż wtedy będę musiał załatwić to mniej elegancko... Wybacz ale mam w mieście jeszcze kilka spraw do załatwienia-położył na stole pożółkły pergamin po czym ucałował Cię w dłoń delikatnie i namiętnie tak jak miał w zwyczaju i wyszedł z karczmy.

Rozglądając się po sali ujrzałaś jedynie pięciu marnych bandziorów + trupa w ich towarzystwie, nieciekawie wyglądającego gnoma, kata wydającego się być dziwnie nieobecnym oraz dwóch nowych przybyszy... wysokiego krępego łysola o paskudnej mordzie z wielką maczuga przytwierdzoną do pleców oraz nawet przystojnego bruneta drobnej postury obwieszonego nożami. Ze wszystkich gości on i kat byli chyba najciekawsi.
 
__________________
To była dłuuuga przerwa... przepraszam wszystkich i ogłaszam oficjalnie... wróciłem !!!
Kolmyr jest offline