Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 19-02-2019, 08:59   #37
Mira
 
Mira's Avatar
 
Reputacja: 16585 Mira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputację

Piękny wampir skłonił się nisko, po czym wyjął kwiat z kieszonki swojej marynarki i wsunął go za ucho Aleksandry. Następnie podsunął jej ramię i niczym królewska para ruszyli w kierunku schodów. Ola zauważyła, że idą do części zamku, w której nigdy wcześniej nie była.

- Lady Marianna lubi robić wszystko z pompą. - odpowiedział Ares na niezadane pytanie. Wreszcie, gdy doszli do wielkich, zdobionych posrebrzanymi rytami drzwi, wampir zatrzymał się, po czym pchnął je z teatralną przesadą.

- Oto Aleksandra. Cudowna kobieta, której serce wciąż bije! - przedstawił dziewczynę, ustępując jej miejsca.

Mokka zobaczyła przed sobą ogromną, podłużną salę balową. Po bokach, pod ścianą stali mieszkańcy dworu. Tylko Lesław stał na podwyższeniu, gdzie wokół tronu zgromadziły się jeszcze 3 nieznane Oli postacie. No i była jeszcze ona - ciemnoskóra kobieta na tronie, której najwyraźniej wszyscy nadskakiwali.


Lesław ukłonił się kobiecie, po czym podszedł do śmiertelniczki.

- Olu, pozwól, że ci przedstawię. Oto pani Samara - archont, sędzina, która ma osądzić czy wypełniliśmy nasze zobowiązanie i wydać wyrok o zdjęciu klątwy. - wskazał kobietę na tronie.
- Lub odebraniu ci tytułu księcia - dodała inna kobieta

- Tak, matko. Ola wie o tym. To jest właśnie moja matka, lady Marianna.
- Ciekawam czym mój syn cię skusił...


- Obok niej stoi wybitny wojownik Yamed.
- Nie podlizuj się, i tak złoję ci zadek, jak już będziesz wolny. - powiedział dobrodusznie potężnie zbudowany mężczyzna.



- Uczeń pani Samary, Igor.
Długowłosy brodacz skinął lekko głową.


- No i Nilrem.
O ostatnim mężczyźnie Lesław nie powiedział nic, czuć było w jego głosie jednak największe napięcie. To był ten sam człowiek, który stanął pod wieżą.


Nie był on piękny, lecz w jego oczach było coś... magnetycznego, co odróżniało go od wszystkich na tej sali. Mężczyzna patrzył na Mokkę bez mrugnięcia okiem, czy zmiany mimiki, co było dość... krępujące.
 
Mira jest offline