Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-25-2007, 16:53   #444
Shadow
 
Reputacja: 2 Shadow ma wyłączoną reputację
$: 9 737
Nagaru

Nagaru pędem rzuciła się w kierunku bestii, była wściekła tak jakby ktoś rzucił na nią czar Berserk.
Nagaru będąc w amoku uderzała coraz mocniej i szybciej, aż ptaszysko zostało przepędzone.
Opanowawszy swój umysł była na tyle wycieńczona że ledwo stała na nogach, jej wzrok nie mógł uchwycić krajobrazu.
Osłabnięta i obita upadła na ziemię z łzami o oczach. Na szczęście orszak królewski zdążył zebrać potrzebne ziele oraz Nagaru i zabrali ją z powrotem do zamku.

Ameneris

Dumna z przybytku nowej mocy przysięgłaś Alcazarowi posłuszeństwo i z uśmiechem na ustach zostałaś jego prawą ręką.
Alcazar zwołał żołnierzy i rzekł: Drodzy moi staniecie u boku świetnego generała Ameneris i wyruszycie z nią po kryształ ziemi, jak moi szpiedzy donoszą ktoś jeszcze chce go zdobyć, a ja nie mogę na to pozwolić.
Zgraja potworów na czele Ameneris przygotowawszy sie do wyprawy ruszyła niczym błyskawica.
Alcazar przywołał mnóstwo coctarice i gryfów, który miały wspomóc jego orszak.
Ameneris widząc swego pana była dumna że jej powierzył tą misję, niewinnie schowała pod pachą tajemniczy pergamin i poszybowała w przestworza.

Wszyscy

Lekarz obwieścił wam dobrą nowinę iż Nagaru wróciła, lecz by was ratować sama straciła mnóstwo sił i wigoru.
Personel medyczny zabrał się za preparowanie skutecznego leku dla was podczas gdy Nagaru została umieszczona w kapsule odnowy biologicznej.
Minęła połowa dnia i powoli wracaliście do zdrowia i wasz zapał aby powstrzymać Alcazara jak najszybciej.
Pozostaje wam pytanie. Kto zostanie z Nagaru? i jak przechytrzyć Alcazara?

Vardaanca i Lereni

Potwory szykowały się do ataku, lecz nagle wszyscy poczuli trzęsienie ziemi spowodowane magią Vaardancy.
Niestety nie był to trafny wybór gdyż jaskinia rozpoczęła sie zawalać i kilka głazów upadło na was straciliście po 60 HP.
Lereni szybko i zdecydowanie nie bacząc na obrażenia zaatakowała dwa potwory, kilkoma ruchami zadała im obrażenia ciała, potwory jednak przygotowały się do kontrataku, z ich ciał zaczął wydobywać sie dziwny pył spowalniający twoje ruchy i paraliżujący twą prawą rękę.
 
__________________
Drodzy gracze żeby Vaardanca był zadowolony i żeby można było później wydać książkę na podstawie tej sesji proszę o porządne posty 8-10 linijek i żeby były dobrze napisane ;)
Shadow jest offline