Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 21-03-2019, 09:03   #241
xeper
 
xeper's Avatar
 
Reputacja: 33838 xeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputację
Nim Cedmon zadał ostateczny cios okaleczonemu małpoludowi, z łuku Enki wyleciała kolejna strzała. Tym razem nie miała problemów z trafieniem w niemal nieruchomy cel. Pocisk wbił się w bark, zahaczył o obojczyk i ugrzązł w ciele zagłębiony niemal do połowy. Ale goryl, mimo poważnych ran dalej żył. Charczał i pluł krwią, chcąc dosięgnąć miecza leżącego tuż obok niego. Gmanagh z determinacją w oczach obszedł go tak, by być poza zasięgiem ewentualnego ciosu i znów z szablą w obu rękach uderzył w szyję. Siła ciosu wystarczyła na to, żeby ostatecznie zakończyć żywot olbrzyma, ale Cedmonowi nie udało się całkowicie odciąć głowy. Połowiczny sukces…

Kilkanaście kroków dalej Ianus podniósł się na nogi. Wokoło było ciemno. Gdzieś daleko przed sobą widział jasny punkt. Coś mówiło do niego ciepłym, delikatnym głosem. Nie rozumiał słów, ale wiedział, że musi iść ku światłu. Zrobił krok, drugi… Rozjaśniło się, punkt urósł. Wokoło zobaczył zamglone zarysy delikatnych wzgórz z uprawianymi polami na zboczach. Na szczytach stały rozległe, białe wille. Z każdym krokiem punkt rósł, a Accipiter zobaczył rzekę. Punkt przybrał kształt łodzi zacumowanej w przystani. Na pokładzie stała postać w białej szacie z kapturem.

Zakrwawione ciało legionisty wciąż spoczywało bez ruchu w krzakach tuż obok zabitego nekromantyczną magią Saadiego ciała małpoluda.
 
__________________
[WH]Śmierć na rzece Reik 23.08[czekam na odpis: Kerm, hen_cerbin, kymil ]
[BRP]Yarakan 19.08[czekam na: Kerm, Marrrt]
[WH]Liczmistrz 20.08[czekam na odpis: Phil, hen_cerbin,Nami, kymil]
xeper jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem