Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-25-2007, 18:19   #20
Extremal
 
Extremal's Avatar
 
Reputacja: 2 Extremal jest na bardzo dobrej drodze
$: 52 642
Kotecek otworzył swe piękne seledynowo-morskie oczęta, niemiłosiernie bolała go główka. Nim z wyłaniających zza mgły kontrastów dopatrzył się sufitu, przypomniał sobie o dzieciństwie, gdzie wszystkie starsze koty na podwórku śmiały się z niego, że nie potrafił zręcznie skakać po drzewach, że nie potrafił polować na myszy, ale Koteckowi to nie przeszkadzało. Kotecek lubił być obdarowywany przez wszystkich różnorakimi smakołykami, śledzikami i tuńczykami.
Jak to mawiał jak już się oddawać to robić to z klasą. Oczyma fantazji już nie rozpoznawał rzeczywistość od fikcji, Kotecek w tej chwili, w tej niezwykle trudnej chwili całym swoim sercem pragnął wylegiwać się na czerwonej poduszce swojej pani, przy kominku w asyście Puszka bądź Sylwka.

"-Widzisz wykręcie coś z nim zrobił??!! Psy na osiedlu takich łapanek nie robią, jak Ty go kociłeś."-powiedział ktoś o swojsko, znajomy głos-"Te spokojnie, już nikogo nie złapie do swojego pokeballa...Kotecek obudź się"-I inna tajemnicza postać podniosła kotecka za muchę, i zaczęła bohaterem trząść.
"-Niee.. teraz ja CIebie mój Ty ogierze...."-Wymamrotał przez sen Kotecek.
"-Teee Casanova... obudź się, to ja Filonek"-Wyperswadował Koteckowi zaistniałą niedopatrzenie Żółw Filon.
Kotecek w jednym momencie porwał się na cztery łapy, zjeżył grzbiet, parsknął przebrzydle i poprawił muszkę oraz wtarł swą ślinę w uszy, w celu poprawienia Image'u, jednak w miejsc gdzie powinny znajdować się wstążki... nie było ich, przerażony Kotecek zaczął z przerażoną mimiką twarzy rozglądać się wokół siebie:
"-To nie jest śmieszne... gdzie są moje wstążki??!"-Zaczął krzyczeć desperacko kotecek, a po jego zawszonych polikach zaczęły kapać łzy.
Filonek poklepał go po ramieniu i wskazał na kąt celi, w którym był związany wstążeczkami Kotecka, niczym świnia w celefonowym kaftaniku w dniu czci Zeusa.

Widać było iż Kotecek chcąc wyrazić swoją obecną sytuację emocjonalną, chciał użyć wyjątkowo mocnych, niecenzuralnych słów, jednak nim zdążył wypuścić powietrze z płuc, Chomik Bartłomiej wszedł mu w słowo
"-Ty ziom, Ty chyba nawet nie wiesz co on chciał z Tobą zrobić, chciał Cię wsadzić do tej biało-różowej kuli i przechrzcić na Pikaczu... Więc bez wątów mi tu "-Objaśnił już wszystko, stukając w pustaki z przystawionymi myszowatymi uszami Chomik
"Chomiku... ile razy Ci mówiłem że wszystkie pustaki są puste w środku...po co więc stukasz jak nawiedzony? Jeszcze Cię palce rozbolą."-Rzekł kiwając z niedowierzaniem głową Żółw.
"W Filmach z Bondami zawsze była scena, w których puka w puste cegły...aa tak w ogóle to czep się.."-Zająknął się bezradnie Chomik, umiejscawiając rączki do kieszonek w swym magicznym, trój-paskowym dresie
"-Czyżbyście zauważyli że prawie w każdej lokacji lądujemy w celi? Może to jakiś "perwers" naszej MG? "-Zafrasował się architekturą zastanego lochu

Nim ktoś nawet próbował uraczyć Kotecka odpowiedzią, usłyszeli tamburyny i bębny, przed kratami pojawiły się Smerfy w barwach wojennych, a z tłumu łokciami przepchał się Papa Smurf.
"-Ehh.. łajzy, mieliście nie wrócić już żywi z tej wyprawy!!"-Krzyknął plując całą swoją siwą brodę Papo-"Nam chodziło tylko o Jezusa!! Rozumiecie?! Kiedy zdobędziemy tylko informacje...Dla naszego pana. Nic wam wtedy nie pomoże, nawet wasza MG.. Almena..."
Żółwik wnet rzucił się do kraty z łapami na Papę:
"-Skąd wiesz o księżnej!! Gadaj Ty niebieska kur[duplico]"-Wpieklił się Żółwik, wyraźnie będąc oddanym sprawie.
Papo smurf niezbyt przerażony poczynaniem Żółwika rozkazał swoim ludzikom, polać wodą, następnie magi i przygotować kocioł na wielkim ogniu, w którym zostaną żywcem ugotowani ku chwale prawdziwego wodza smurfów, Hrabiego Andree...
"Wasz czas śmiertelni dobiegł końca....Wasz z waszą śmiercią... nastanie era Smurfów.. i będziemy niepodzielnie rządzić śródmieściem"-Snuł plan Papa Smurf, podczas gdy bohaterowie zakneblowani jabłkami byli już oporządzani jako główne danie, z Żółwika szef kuchni chciał zrobić wyborną zupę żółwiową, a z skorupy, postanowiono jednomyślnie zrobić popielniczkę dla szefa.
Z Chomika długo nie było wiadomo co by było dobre, czy szaszłyki, czy może bebsztyk z barszczem jako zastawka, oraz wykwintne udźca, jednak nie byli pewni czy poziom zawartej w nim testosteronu nie pobudzi w Smurfach ukryte
popędy kanibalistyczne.
Z kotecka chciano zrobić schabowe z frytkami...przedtem oskalpować i dać futerko z dachowca miejscowej Divie, Smerfetce.

Nim już jednak zaczęto wdrażać plany w życie, z szyb zewsząd wyskoczyli Kominiarze - ( Kolokwialna nazwa służb zwanych brygady antyterrorystyczne-
Nazwa obowiązująca w subkulturze młodzieżowej, szczególnie rozpowszechniona w muzyce Hip-hopowej, wyspecjalizowana jednostka policji, działająca w obrębie ważniejszych departamentów policji polskiej. Stworzona do przeprowadzania działań o wysokim poziomie niebezpieczeństwa. Tworzą ją doskonale wyszkoleni funkcjonariusze, którzy przygotowani są na sytuacje wymagające szybkiej, skoordynowanej i profesjonalnie przygotowanej akcji)-
Robiąc harmider i ogólną zawieruchę, policjantów było z dwudziestu może i z dwa tuziny, kto by liczył, pałowali każdego, wyłapywali smurfy do wora, i
skuli papę smurfa na kanapie, rozkoszując się dobrodziejstwem dzisiejszych chemików w postaci magicznego białego proszku, zwanym "twardym gieńkiem"

Nim minęło 10 min, wszystkie Smurfy wyłapane do worów, policjanci rozwiązali z sznurów Bohaterów:
"Mieliście szczęście że jakiś życzliwy dał cynk o tym że tutaj jest sekta, z Kamilem Jaworskim na czele, nie wiadomo co te łajdaki by z wami zrobiły, już podobno już parę kózek z plantacji Diega na południowej Sewilli też nikt inny jak nasz Kamilek z kolegami podjadł "-Oznajmił dowódca "Kominiarzy"
"Kamil Jaworski?..."-spytał nieśmiało Filonek.
"-Tak Kamil Jaworski, tu macie jego zdjęcie"

"-Kamil jest podejrzany o zoofilię, nekrofilię oraz liczne rozboje uliczne, i pod rzezania do zbiorowych samobójstw, to już była jego czwarta czy piąta sekta, ale sądzimy że jest ktoś nad nim, nie wiemy jeszcze kto...No a teraz wyjaśnimy sobie wszystko na komendzie, co wy tutaj robicie..."
 

Ostatnio edytowane przez Extremal : 07-25-2007 o 19:59.
Extremal jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem