| Przetaczam się, by oprzeć żuchwę na bruku. Zwracam oczęta ku mini-kobiecie.
- Witam, dzierlatko. Racz nie krzyczeć, bo Twój piskliwy głosik rani me uszy. Wygląda na to, że albo nie urosłaś, albo zmalałaś, albo cały świat nagle urósł. Tak czy inaczej, jestem Czacha, znajomy Thomasa, pływaliśmy trochę razem. Poza tym, jestem let... lekt... lekko pijany, ale mogę Was zabrać ze sobą i udowodnić, że wypić jeszcze dam rady...
Po czym próbuję wstać i zrobić "jaskółkę", co może oczywiście wyglądać mało efektownie z racji zagubienia się garderoby...
__________________ Znowu boli (blog)... |