Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 26-03-2019, 21:35   #244
xeper
 
xeper's Avatar
 
Reputacja: 32895 xeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputację
Ianus podszedł do łodzi. Z każdym krokiem w jej kierunku stawał się coraz lżejszy, mniej związany ze wszystkim co pozostawiał za sobą. Okolica znów rozmyła się. Wzgórza i pola zniknęły we mgle. Była tylko łódź i stojąca na niej postać w białej szacie. Na głowie miała kaptur zasłaniający twarz. Opierała się na długim kiju, służącym do sterowania łodzią. Accipiter już wiedział kogo ma przed sobą. To był Haronius, sługa Trei. Przewoźnik, który miał zabrać jego ducha na drugą stronę rzeki, do Krainy Cieni. Trap zaskrzypiał pod nogami legionisty. Łódź zatrzęsła się, a przewoźnik już szykował się do odpłynięcia.

Powietrze wypełnił jakiś odór. W błogostan, w jakim znajdował się Ianus wkradły się jakieś głosy, nieprzyjemne odczucia, ból. Sylwetka Haroniusa i barka nagle zniknęły, zastąpione przeraźliwym kłuciem w klatce piersiowej, krzykami i twardą ziemią pod plecami. A co gorsza, Saadi wrócił...

- Podziękuj przyjaciołom – zaskrzeczał jego głos. – Chyba nie wybierzesz się na wycieczkę do Krainy Cieni. Zostajesz ze mną. Chcę krwi tego małpoluda, chyba wiesz po co. Jeszcze wiele zdziałamy razem, chyba że zgodzisz...

Leżący wśród tropikalnych zarośli legionista jęknął, gdy Enki odsunęła od jego nozdrzy aromatyczne liście. Przez jego ciało przeszedł dreszcz. Z ust wraz ze strużką zmieszanej z krwią śliny wydobyło się jedno słowo. – Krwi...
 
__________________
Na urlopie do 28.07.2019
xeper jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem