Mataichi, pantofelku...
Nie sądzę, że trzeba ustanawiać jakieś wymagania co do fabuły- niech ta karczma, ostatnia zresztą, po prostu będzie obecna jakoś w opowiadaniu. Czy jako element tła, czy główny wątek. To właśnie miejsce do popisu autorów- wpleść wątek Last Inn w jakiś fajny, ciekawy sposób do swojego dzieła.