| Lereni osłoniła swoją deliktaną twarz przed spadającymi kamieniami. Spojrzała na Vaardance, dawno nie widziała magii na oczy ponieważ dawniej jej używanie było zakazane . Przez moment była ciekawa co zrobi, ale zaraz znów zajęła się walką.
- O nie... - szepnęła Lereni czując, jak bestie spowolniły jej ruchy i nie była wstanie atakować w pełno mozliwiości. Przerzuciła miecz do lewej ręki i znów zaatakowała. Celowała w środek paszczy potwora, by przebić mu gardło od środka. Była zła bo cholerne kamienie przywaliły grote w której trzymali cały ekwipunek i trzeba będzie wszyskto stamtąd wydobyć
__________________ Ponieważ drugi etap olimpiady informatycznej mam dopiero 19 stycznia, na razie powinnam odpisywać w miarę regularnie |