No widzisz Yaneks(popraw mnie jeśli źle odmieniam). To ,,że uczony nie widział na oczy żywego to jest subiektywne zdanie

Moim także subiektywnym zdaniem skoro zwierzoludzi są takie hordy(bo takimi uraczyli nas panowie i panie z GW) to nie widzę ,żadnego problemu aby schwytać kilka sztuk i zawieźć jego eminecji magistrowi kolegium ... albo po prostu panu uczonemu który zajmie się badaniami dla dobra nauki
Macharius teraz kwestia przykładu z gigantem- zgadzam się ,że można włożyć go między bajki tak jak sporo innych.Wybacz ,ze sam nie podam przykładów ponieważ nie mam teraz knigi przed oczyma jednak skoro tego nie pamiętam to znaczy ,że uznałem to za głupie bo wyrzucam z pamięci takie sprawy

Co do starożytnych krypt to jeżeli coś takiego faktycznie by było to wieśniak raczej nie zbliżałby się tam,przecież to zadanie dla "śmiałków" albo dla jego pana Von XY który wyślę tam swoich ludzi(jeżeli nie zrobił tego wcześniej) i zakaże zbliżania się tam komukolwiek etc. Wiem,że mój gust w tej sprawie raczej do waszego gustu nie przypadł jednak ja mam taką wizję i jej się trzymam dopóki ktoś nie przedstawi mi lepszej .
Pozdrawiam tej.