Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-26-2007, 14:14   #23
Skin_Poznań
 
Reputacja: 3 Skin_Poznań ma wyłączoną reputację
$: 11 884
Oczywiście ,że nie chodzi sam. Tak samo jak sam nie chodzi a raczej jeździ strażnik dróg,oddziały milicji,wojska,najemników etc. O tyle się z Tobą nie zgadzam ,że twoje stwierdzenia nie są poparte niczym.Np. poprowadzisz go dwa kilometry...idziesz i masz przed sobą 20 bestigorów? Weźmy pierwszą sprawę.Jeżeli oddział jednego z wyżej wymienionych rozbije bandę zwierzoludzi(biorąc pod uwagę przewagę w kuszach/broni palnej,zbrojach,dyscyplinie i morale to nie powinno być trudne).Jak w każdej potyczce spotyka się rannych/przerażonych etc tak więc panowie biorą takiego stwora dokładnie krępują,jeśli trzeba opatrują ranę co by się nie zdechł przed miejscem docelowym na pakę z nim i jedziemy. Badania na żywym zwierzoczłeku do gratka ponieważ uczony bada skrępowanego a nie o tak biegającego sobie po komnacie potworka.
20 bestigorów komentować nie będę bo hmmm jeżeli ktoś podejmuje się podrózy to w zbrojnej bandzie przy której 20 sztuk czegokolwiek wielkości humanoida nie jest problemem. Po za tym moja osobista uwaga(tylko nie obraź się ) to ,że patrzysz na to co mówię pod kontem mechaniki albo to ja odniosłem tylko takie wrażenie. Ja patrzę na to pod względem logiki i w moim WH może i zwierzoczłek 1vs1 pokona człowieka bo jest fizycznie bogiem jednak człowiek wykorzystuje też rozum i stąd walczy w szyku bronią długą/drzewcową czy jak to nazwiesz która nawet takiego delikwenta powali jednym ciosem ,oczywiście nie mówiąc już o szeroko dostępnej dla oddziałów wojskowych broni palnej/kuszach które do końca przeważają kto tu jest panem :P
Mimo mojego nieskładnego posta mam nadzieję ,że ktoś to zrozumiał :P
Pozdrawiam tej.
 
Skin_Poznań jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem