Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-26-2007, 18:00   #21
Lhianann
 
Lhianann's Avatar
 
Reputacja: 4 Lhianann wkrótce będzie znanyLhianann wkrótce będzie znany
$: 87 200
Strzelanina nad zgliszczami, ciągłe meldunki, ruch, krzyki, jęki, wołania i wyznaczające temu wszystkiemu jakby stacatto karabinowych pocisków, to że ciągle była w ruchu, sprawiło, że na chwile zdołała od siebie odepchnąć złe myśli.

Do 'Wiernego' gdy ją zawołał podeszła już z swym słynnym, nieco zawadiackim uśmieszkiem.
Już odchodziła, gdy zauważyła powiększającą się plamę czerwieni na nodze dowódcy.
Pamiętała z kursu pierwszej pomocy, że żadnych postrzałów nie wolno lekceważyć.
Zwłaszcza że niedługo mają uciekać przez kanały....

Bez słowa, z zwężonymi złością oczyma, gdy przypomniała sobie jak nie pozwolił się opatrzeć Niusi ruszyła w stronę Baśki.

Szarpnięciem głowy wskazała na Wiernego lezącego na szczycie barykady.
-Opatrz go, a jeśli będzie próbował sie przed tym bronic opieprz go ode mnie na czym świat stoi. Nie możemy sobie pozwolić na jego stratę z powodu nawet takiej rany.!
Olga wyraźną obawę, większa chyba niż by wymagało, i coś jeszcze czego się bała w swoim głosie, gdy mówiła o nim starała się zamaskować gniewem.
Uśmiechnęła się szybko do Baśki, i odwróciła na pięcie.

Klucząc między ruinami, wypatrując niebezpieczeństwa ruszyła w stronę gdzie powinna znaleźć 'Kmicica' i jego ludzi.
Panie poruczniku, meldunek z Żoliborza - te słowa stały się kiedyś jej hasłem rozpoznawczym....
 
__________________
Candles raise my desire
Why I'm so far away
No more meaning to my life
No more reason to stay...
Lhianann jest offline  
Reklama