Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 24-04-2019, 08:01   #5
Sumar
 
Sumar's Avatar
 
Reputacja: 5116 Sumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputację
Zak
Postanowiłeś nie tracić swojego czasu... Kto w ogóle daje taką posadę tak niekompetentnym osobnikom?
Miasto Qi, choć naprawdę wielkie, posiadało dobrze przemyślanie zbudowane mury. Bardzo szybko znalazłeś się przy kolejnej bramie. Tym razem obyło się bez żadnych przeszkód, strażnik tylko obleciał cię wzrokiem i poszedłeś dalej.

Nie zdążyłeś jednak przejść na tyle dużo by zastanowić się gdzie pójść najpierw, a z bocznej uliczki skoczył na Ciebie drab ze sztyletem, starając się unieruchomić Cię i przykładając sztylet do szyi.

- Błyskotki, ale już! - wykrzyczał starając się Cię unieruchomić.

Nie ma co… Miłe przywitanie. Żeby to chociaż zdążyło się pierwszy raz…

Rzut na uniknięcie ataku - trudność 2 (6 lub więcej oczek), na szybkość.
Przy niepowodzeniu zbir trzyma sztylet przy twojej szyi.
Przy powodzeniu udaje Ci się go odeprzeć i to ty masz przewagę przy kolejnej akcji (ułatwienie do ucieczki lub ataku)



Viran
Nagła zmiana sytuacji bardzo zaskoczyła mechanicznego mięśniaka. Zirytowanie i pogarda na jego twarzy nagle ustąpiła miejscu lekkiemu przerażeniu, może nie na same słowa o wpływach, tyle co o kuszy wycelowanej prosto w jego głowę.

- Nie no, chłopaki, co wy… - zawahał się - Słabo mi w czytanie instrukcji, czujecie? To pewnie wina tego chłystka co mi źle to skonfigurował. - zarechotał nerwowo - Nie ma powodu do nerwów, chłopaki. - rzucił wzrokiem na karczmarza. - Nie było sprawy, nie?

Mięśniak oddalił się od lady, kierując się w stronę wyjścia, spoglądając to na iluzję, to na ciebie, jakby oceniając swoje możliwości, ale koniec końców wyszedł.

Minęła chwila, po czym karczmarz podszedł do ciebie i uścisnął dłoń.
- Miteg jestem. Piwo na mój koszt. Dzięki za pomoc. - uśmiechnął się - Zawsze mamy z nim problem. To już trzecie drzwi… Dobrze że nie kazałem zamontować droższych - westchnął. - Tylko uważaj. Coś mi się wydaje, że on tak łatwo nie odpuści. Nie lubi kiedy ktoś pokaże, że ma nad nim przewagę. Warto mieć oczy dookoła głowy.

Tawerna do tej pory pusta powoli zaczęła zapełniać się ludźmi… No tak, zbliża się wieczór.

Ardel
Załoga sterowca chwilę patrzyła z głupim wyrazem twarzy na twój wyczyn. Po chwili jednak zdali sobie sprawę, że ich statek odlatuje coraz dalej od platformy.
Kapitan statku spojrzał na Ciebie z nienawiścią przemieszaną z przerażeniem. Z jednej strony wiedział, że to jego wina i nieźle mu się oberwie, z drugiej wyrzucał w myślał Tobie, że im nie pomogłeś skoro już tam byłeś.
- Wołać mi tu szybko jakiegoś kapłana, zanim to ustrojstwo całkiem nam odleci! - krzyknął do swoich podwładnych.
- Kapitanie… To już będzie 4 raz, wyleją nas.
- Zawrzyj gębę, i lećże! Jak ich nie zawołamy to nie tylko nas wyleją… Biegiem!

Miasto wyglądało o wiele przyjemniej, kiedy już zszedłeś z platform dokujących. Niebo zaczęło robić się pięknie pomarańczowe. Zbliża się wieczór.

***

Warto żebyście znaleźli sobie lokum na noc. Jeśli wam się to nie uda, będziecie musieli przespać się gdzieś jak bezdomni. Bez choćby prowizorycznego miejsca do spania, lub w razie nieprzespanej nocy, kolejny dzień będzie dla was oznaczał utrudnione wszystkie zadania o 1.

Dodatkowo Mniej więcej godzinę po wschodzie powinniście stawić się na miejscu testu, a na razie nikt was nie poinformował w której części miasta to się odbędzie.
 
__________________
Question everything.

Ostatnio edytowane przez Sumar : 25-04-2019 o 08:30.
Sumar jest offline