Tak kapłan to niewątpliwie nie jest człowiek od zabijania! Chociaż jeśli ktoś się uprze :P ...
Ta profesja zawsze wzbudzała we mnie sentyment. Mój kapłan jest nieco specyficzny. Jeśli miałbym opisać go jednym zdaniem - "Cicha woda". Grasz spokojną wyważoną postacią dumnie kroczącą za drużyną i dającą im WIELKĄ szanse przeżycia :P. Z regóły niemiesza się bezpośrednio do walki, lecz gdy trzeba potrafi pogruchotać kości lagą bądź właściwie rzuconym czarem. Jego mocą są słowa. Gładko i bez zbędnych ceregieli wchodzi w rozmowe z największym wrogiem i po kilku chwilach ma kolejnego "przyjaciela", który widzi w tobie bardzo korzystną znajomość i wspólnika we wspólnych interesach. Uwierzcie zawsze znajdzie się wspólny interes :P... a jeśli nawet nie to po to masz swych kompanów by rozwiązali spór argumentem miecza :]
Gdyby tak jeszcze wszyscy MG doceniali takie pacyfistyczne wyjścia z sytuacji
