Hehe ... a no pewnie i nie. Można by zrobić takiego pancernika który by stał na czele drużyny i z fanatyzmem w oczach i bluźnierstwami na ustach rzucał się w wir walki bądź na niewinne niewiasty z dziećmi ... mógłby to też być obsesyjny morderca dokonujący rytualnych mordów (sposobów na zabijanie jest tyle, że starch się bać

). Nom ale chyba mi przyznacie, że kapłani to są kolesie którym ofiary się przynosi by (wykorzystując swoją umiejętność "leczenia") mogli oprawić nieszczęśnika tak by bóstwo było "wniebowzięte" :P ...
Pozatym dobrzy kapłani będą raczej stronić od mordów... i wtedy trzeba troszkę pomyśleć co zrobić żeby niebyli "chodzącą apteczką".