| Gourry Gourry cudem uniknął uszkodzeń, zawdzięczał to jak zwykle swoim wspaniałym instynktom i oczywiście urokowi osobistemu. W mniejszej części było to szczęście, które towarzyszyło mu nieustannie jak miecz. Całą dzielnicą wstrząsnęło wielkie BOOM!!!. Kurz opadł i okazało się, że po ulicy nie ma śladu. Nagle podbiegła do nich jakaś dziewczynka i zaczęła się witać z Filią. Obie najwyraźniej się znały. Mała mówiła coś o jakiejś postaci z długimi włosami. Gourriemu przypomniał się naleśnik (swoją drogą bardzo smaczny) w którym znajdował się długi czarny włos. Po chwili uznał, że może warto o tym wspomnieć. - Też mi coś, kiedy jadłem naleśnika też natrafiłem na długi czarny włos. Myślałem jednak, że to włos Fili, co prawda ona ma jasne włosy, ale z nią zawsze dzieją się jakieś dziwne rzeczy. Tak na przykład jak z tym ogonem, czy to nie dziwne.
__________________ "Gonna die in hell,
gonna pay for all his sins" |