| Zarośnięty i brudny młody mężczyzna bo młody. Długie, poskręcane kępy włosów. Podarta koszula i obdarte spodnie.
Wysokie buty i torba przy boku nie robiły z niego bogatego mieszczanina.
Siedział na ławie robiąc to co mu najlepiej poza chwytaniem szczura wychodziło - żłopał piwo.
Przetarł brodę po czym : -Ktoś mówił ze los wreszcie dobre karty mi rozdaje. Warto by to sprawdzic. A po smutki mi tu dotrzeć nie było dane. Toć i też domostwo mnie opusciło prędzej niźli ja je.
Przybyłem bo życie warta by nie umierac z głodu. Wzbogacić sie przybyłem. Ponoć tego plugastwa tyle teraz na ulicy...
Juz dalej było słychac tylko kolejne łyki złotego trunku. Gawedź w karczmie i na zewnątrz sprawiały mu wielką przyjemność.
Ktorej na nim widac nie było. Pił spragniony, odchylając coraz bardziej głowe do tyłu...
__________________ We wspaniałym popisie brutalnej siły Silnoręki zadał Thunder Flan 48 punktów obrażeń.
Ostatnio edytowane przez Goldfinger : 07-31-2007 o 05:23.
Powód: Wygląd? Coś jak avatar ;)
|