Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 24-10-2019, 07:53   #192
Mroku
 
Mroku's Avatar
 
Reputacja: 28497 Mroku ma wspaniałą reputacjęMroku ma wspaniałą reputacjęMroku ma wspaniałą reputacjęMroku ma wspaniałą reputacjęMroku ma wspaniałą reputacjęMroku ma wspaniałą reputacjęMroku ma wspaniałą reputacjęMroku ma wspaniałą reputacjęMroku ma wspaniałą reputacjęMroku ma wspaniałą reputacjęMroku ma wspaniałą reputację
Po dość osobliwym i niepokojącym "przedstawieniu" jakie dała Aza zamieniając się w Anabell, ruszyliście, by sprawdzić okręt. Darvan raz jeszcze spróbował wykryć jakąś magiczną aurę, jednak nic szczególnego nie zainteresowało jego zmysłów. W kajucie kapitańskiej znaleźliście to, co zwykle można znaleźć w takim miejscu, czyli mapy Kajdan i poszególnych wysp archipelagu, narzędzia nawigatora, globus z naniesioną mapą Wewnątrzmorza oraz wiele innych szpargałów. Nigdzie jednak nie znaleźliście klucza do kłódki prowadzącej do ładowni. Jamash odkrył jednak na szybko narysowaną mapkę, na której zaznaczoną "Przerażającą Falę" umieszczoną w tej zatoczce i w miejscu, gdzie znajdowały się skały, naniesiona krzyżyk. Czyżby tam znajdowało się ukryte miejsce pozwalające wypłynąć na zewnątrz? To zapewne sprawdzicie później.

Sprawdziliście także pomieszczenia pod dziobem, które przerobiono na zbrojownię. Znajdowała się tu masa pordzewiałego oręża - miecze, siekiery, młoty, szpady, czy kusze. Jako, że klucza nie było, Jamash postanowił skorzystać z jednego z młotów wiszących na ścianie. Dwa uderzenia w kłódkę wystarczyły, by ta pękła i wejście do ładowni stanęło przed wami otworem. Zeszliście ostrożnie po skrzypiących schodach i w świetle dwóch ściennych latarni, ujrzeliście widok, który zapierał dech w piersiach. Złoto. Masa złota, sami nawet nie wiedzieliście, ile dokładnie. Niemal całą podłogę pokrywały błyszczące monety, kufry wypełnione biżuterią, złote zastawy, błyszczące kamienie i wiele innych wartościowych przedmiotów.


Niemal zahipnotyzowani widokiem, w ostatniej chwili usłyszeliście poruszenie za swoimi plecami. Odwróciliście się, by ujrzeć ruszającą na was kobietę w pirackim odzieniu. Połowa jej twarzy oraz lewa ręka dzierżąca szablę pokryta była dziwnym, czarnym minerałem, który widzieliście wcześniej na ścianach, a prawą zastąpiła mechaniczna, szkarłatna łapa. Porcelanowa, blada twarz nie zdradzała żadnych emocji, a w oczach nie było już życia. Mimo to kapitan Jemma Redclaw - bo wiedzieliście, że to ona - wciąż poruszała się szybko i zwinnie. Nie wykryliście wcześniej żadnej magii, więc coś innego musiało napędzać jej ciało do działania.


Z gracją kocicy rzuciła się w waszą stronę, obierając sobie za cel Maneę i tnąc na odlew. Półelfka zdążyła w ostatniej chwili uskoczyć, jednak straciła równowagę i wyrżnęła w górę złota za plecami. Redclaw natomiast odwróciła się niemal mechanicznie w stronę Jamasha, co zdradzało, że miał być kolejnym celem jej ataku.

 
Mroku jest offline