Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08-06-2007, 17:16   #21
Tevery Best
 
Tevery Best's Avatar
 
Reputacja: 2 Tevery Best jest na bardzo dobrej drodze
$: 18 136
Ja mam kilka typów.

Z broni niepalnych (tak białych, jak i miotających, cięciwowych, miotanych itp.) nie mam żadnych faworytów. No, może arbalet i młot kowalski. Ale to już raczej na zasadzie "jak już nie ma nic innego".

Z rewolwerów: od razu polubiłem magnum .44. Dlaczego? Brudny Harry! Make my day, punk! Bite 30 cm lufy! Naboje - olbrzymy! Mniam... Colt Peacemaker też niczego sobie, ale tylko jeśli chodzi o wartość sentymentalną, niestety. W końcu każdy w dzieciństwie chce być kowbojem...

Kiedy pierwszy raz przeglądałem podręcznik do Neuroshimy, na większości pistoletów nie zatrzymywałem wzroku ani na chwilę. Jakieś kolty, glocki... nie miałem nigdy do nich zamiłowania. O, Beretta, była taka w Max Paynie, oblukam sobie... ale moją uwagę zwróciło to nad Berettą. Desert Eagle. W jednej sekundzie przypomniałem sobie, w ilu to grach on był. Ile razy rozwalałem nim tych złych. Przeczytałem opis. I już wiedziałem, że to prawdziwa miłość. Potwór z Izraela, Zabójcza Broń .44, ręczna armata, Trąba Jerychońska - to tylko niektóre z pojęć, z którymi kojarzyć można tą broń. I jak tu nie omdleć z uwielbienia? MOC JEST ZE MNĄ!

Pistolety maszynowe to ta działka, którą znają wszyscy, wszyscy na niej przebywali i nikt nie zauważał różnicy między grządką z pelargoniami a tą z hiacyntami. Wszystko takie samo. Z dwoma wyjątkami - UZI i MP5. Z odchyłem na to pierwsze. Może przez pokrewieństwo z Desertem? Tak czy owak, Izrael może się czuć dumny.

Karabiny powtarzalne pominę - ledwie dwa rodzaje broni. Podobnie z samopowtarzalnymi.

Karabinki automatyczne - no, zaczyna się zabawa. Na sam początek wstrętni amerykańscy kapitaliści chcą przykuć twój wzrok M16 - nie patrz! Potem jeszcze kuszą Steyrem AUG od swoich austriackich kumpli, ale pomiń to. Zawierz bratniemu Związkowi Radzieckiemu i wybierz Jedyny Słuszny Karabin! TYLKO KAŁASZ! Co by ludzkość zrobiła bez kałasza? To nie giwera - to obiekt kultu. Gdyby ludzkość była giwerą, musiałby być to AK.

No i na koniec - strzelby. Nigdy nie miałem ambicji na Terminatora, więc pompkę odrzuciłem. Obrzyny zniechęcił mi znajomy, a zwykła strzelba jest dobra może dla pastuchów. Ale jest jeszcze coś. Pancor Jackhammer. Poważna giwera. Pamiętam ją jeszcze z MP, gdzie wymiatała jak wszyscy diabli.

A która z tych broni jest najlepsza? Hmm... Ciężko mi się zdecydować. W zasadzie muszę przyznać równorzędne pierwsze miejsce Desertowi i kałaszowi. I to tyle pogadanki na dziś.
 
__________________
"When life gives you crap, make Crap Golems"
Tevery Best jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama