| Wymieniliście się spostrzeżeniami i uwagami, a kiedy tylko David skończył mówić, usłyszeliście głośne kaszlnięcie. Odwróciliście się wszyscy i zobaczyliście przy drzwiach ładną nocną elfkę. Miała na sobie długą, białą suknię z zamszowym paskiem w szkarłatnym kolorze. Jej oczy i długie do ramion włosy miały ten sam, niebieski kolor.
- Przepraszam was bardzo – powiedziała i wykonała głęboki ukłon. – Nazywam się Shandesne, Shandesne Windrunner. Najwyższa Kapłanka Tyrande poleciła mi wskazać wam wasze pokoje gościnne. Zechciejcie pójść za mną, zapewniam was że pokoje są wspaniałe.
Po tych słowach Shandasne wyszła z pokoju, a wy za nią. Wyszliście ze Świątyni Księżyca, potem przez wielki most z białego marmuru i do Tarasu Handlowego.
Shandasne zatrzymała się przed jednym z domów i po prostu weszła do środka otwierając drzwi. Budynek okazał się elfią tawerną – wewnątrz było ustawionych kilka stołów (pomalowanych na fioletowo) przy których siedzieli przedstawiciele różnych ras – głównie elfy. Zdziwił was natomiast brak lady – barman przynosił wszystko z zaplecza, lecz nie wiecie kiedy był „czas” na przyjmowanie zamówień.
Shandasne odwróciła się do was i wręczyła każdemu klucz mówiąc:
- Wulfgar pokój nr 1… Walhir pokój nr 4… Vedin pokój nr 3… David pokój nr 5… Thalion pokój nr 2…
Kiedy Shandasne skończyła rozdawać klucze, powiedziała:
- Pokoje są na górze – wskazała drzwi. - miłego dnia… panowie.
Po tych słowach uśmiechnęła się i wyszła z karczmy. Wy natomiast poszliście sprawdzić swoje pokoje. Wulfgar
Kiedy otworzyłeś drzwi swojego pokoju, zobaczyłeś ściany z czarnego kamienia (mimo, że reszta tawerny była z drewna) i solidne, niskie łóżko pod ścianą, a obok niego duża szafa. Lecz to co znajdowało się w kącie i zajmowało czwartą część pokoju po prostu Cię zamurowało. W twoim pokoju znajdowały się piec kowalski, kowadło, narzędzia kowalskie. Zastanawiałeś się, gdzie w tym mieście można kupić trochę rudy… Walhir
Wszedłeś do swojego pokoju. Pod ścianą, naprzeciw okna i obok drzwi, znajdowało się solidne i niskie łóżko. Obok okna była sporych rozmiarów komoda, a na niej małe pudełeczko (wielkości Twojej pięści). Natomiast przy łóżku znajdowało się coś o czym marzyłeś – biurko z wszelkimi przyborami potrzebnymi jubilerowi do pracy. Brakowało na nim jedynie klejnotów, które można by oprawiać i ozdabiać. Vedin
Twój pokój był zrobiony z czarnego drewna – koloru który lubiłeś najbardziej. Przy najbliższej ścianie znajdowała się szafa i regał pełen książek. Przejrzałeś ich tytuły i stwierdziłeś że są o magii. Niestety nie była to magia, którą się zajmowałeś. Oprócz tego w pokoju było jeszcze łóżko. David
Po otwarciu drzwi odkryłeś, że pokój, który Ci przydzielono był nader szlachecki – przy drzwiach stał stojak na płaszcze, pod oknem stolik z dwoma fotelami, na ścianie kilka obrazów. Lecz największą uwagę przyciągało łóżko – wielkie, z kolumnami i kotarami. Thalion
Twój pokój wydawał się prosty – pojedyncze, drewniane łóżko; szafa na ubrania i 2 okna. Lecz była jedna rzecz w nim, która przykuwała twoją uwagę, a mianowicie biurko pod ścianą naprzeciw łóżka. Były na nim wszelkie przybory alchemiczne – probówki, różne rośliny, mikstury – których potrzebowałeś, żeby się „pobawić”.
__________________ Co, spodziewaliście się zobaczyć w moim podpisie jakiś fajny teksik? To idźcie poczytać książki Sapkowskiego! |