Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08-11-2007, 11:56   #56
Astaroth
 
Reputacja: 2 Astaroth jest na bardzo dobrej drodze
$: 32 280
Abdel skrzywił się nieco, gdy zobaczył beczkę smoły i wychodzącego z niej Brada. Nie to, żeby uważał pomysł za zły, ale po prostu nie lubił się brudzić. Adam uśmiechnął się do brata i powiedział:
- No dalej... Nie myślisz chyba, że ja tam wejdę.
- Ech... - Abdel westchnął żałośnie i wszedł do beczki, uprzednio zdejmując kolczugę. Gdy się wynurzył, popatrzył na wszystkich swoimi niebiesko-szarymi oczami. Czuł się fatalnie. Dwudniowy zarost zniknął pod grubą warstwą czarnej mazi, niemal całkowicie zalepiając usta, a pozlepiane strąki włosów z jego bujnej czupryny spadały mu na oczy. Do tego miał wrażenie, jakby ktoś do jego smukłej sylwetki dorzucił pare zbędnych kilogramów. Spojrzał na brata i spytał swoim lekko ochrypłym głosem:
- I jak? - nastąpiła chwila konsternacji, po której rozległ się donośny śmiech Adama:
- Muszę... cha, cha, cha... Muszę powiedzieć, że Ci do twarzy braciszku. - znowu śmiech, który zdaje się wycisnął łzy z jego oczu - Ufff... Zawsze chciałeś być brunetem a nie szatynem. Oto dokonało się. - znowu zaczął się smiać, łapiąc się przy tym za brzuch. Abdel podszedł do brata i trzepnął go w ucho. Był wściekły.
 
Astaroth jest offline