| Witam Was wszystkich! Zagadnienie, które poruszyliście intryguje mnie coraz bardziej... Czy CYBER umiera??? To pytanie powinno być skierowane do młodych gniewnych, jakim ja kiedyś byłem. Za pół roku będę obchodził ćwierćwiecze swojego istnienia, ostatni kontakt z RPG miałem prawie 8 lat temu. To sporo czasu, nie zajmuję się już tego typu rozrywką - dlaczego? Jak zauważyła Geisha, moje pokolenia nie ma już na to czasu. Zajęty jestem takimi przyziemnymi sprawami jak zarabianie pieniążków na swoje utrzymanie. Nie znaczy to jednak, że przestałem być miłośnikiem Cybera, za łebka wydawałem z kumplami majątek na podręczniki i dodatki, studiowałem system godzinami, rozwijałem go, przebudowywałem, zgłębiałem klimat sięgając do literatury gatunku, do dziś nie mogę zapomnieć o "Neuromancerze" Gibsona. Ale moja kariera z RPG to dziś już tylko przejmujące wspomnienie, przyszedł czas na młodszych twardzieli, którzy nie boją się stanąć twarzą w twarz z najbardziej przejmującą wizją przyszłości jaką kiedykolwiek wykreowano. Tak ponury i jakże "prawdziwy" świat Cyberpunka to nie jakieś pieprzone love-story, trzeba mieć charakter żeby w to grać, a żeby grać trzeba zacząć tym żyć, tak jak robiłem to niegdyś ze swoimi ziomkami.
Jeszcze jedno - Wy młodzi macie w dupie literaturę gatunku i RPG, przynajmniej większość z Was, łatwiej włączyć Wam kompa i wrzucić jakąś bezmyślną strzelankę niż sięgnąć po knigę i postudiować ją trochę. Nie obwiniam Was za to, przecież to nie wasza wina że komuteryzacja wyprzedziła postępy wolnomyślicieli, nie zmienia to jednak faktu, że proces ten uśmierca Cybera. Dziś książka wydaje się być narzędziem dinozaurów z końca XX wieku. Mam jednak nadzieję, że dzięki nam - prawdziwym miłośnikom klimatu Cyber przetrwa jeszcze jakiś czas.
Dzięki za uwagę, oczekuję że ktoś wypowie się na ten temat i postara się uchwycić moc kultowego podręcznika "CYBERPUNK 2020" Pozdrawiam z dalekiej Irlandii-Hej |