| Ciemnowłosa elfka siedziała odchylona i oparta na krześle. Delikatnie stukała palcami w blat stołu. Uśmiechnęła się drapieżnie na słowa: "zabójstwo", "250 firmali". Pochyliła się w stronę elfa i przeciągnęła językiem po wargach.
- Lekkomyślny jestes panie, mówiąc o takich sprawach na widoku. Ale zaraz coś na to poradzimy.
Uśmiechnęła się zmysłowo, podniosła od stołu i ruszyła w stronę schodów kołysząc biodrami.
Gdy wrócili do rozmowy Imbriel otaksowała wzrokiem "swoich towarzyszy broni". "Rozgadany gnom, mag chcący uchodźić za tajemniczego, Xani z blizną, Avaganis, który zna się na rzeczy i tajemniczy mężczyzna. Wszyscy uwielbiają wtrącać się w nie swoje sprawy i słyszą to, co nie jest dla nich przeznaczone." Dwie iskierki w jej oczach podskoczyły.
- Faktycznie aż tylu nie wydaje się potrzebnych, ale skoro jaśnie pan płaci od głowy to w końcu jego sprawa. I jego pieniądze- powiedziała znaczaco.- Jak już mówiłam, zanim nam przerwano, za nieco więcej informacji i pokrycie nieprzewidzianych kosztów...- Krótka pauza wypełniła się zaczarowanym uśmiechem, a palce znowu zaczęły bębnić w stół.- Kupił pan moje usługi. Oraz oczywiście dożywotnią gwarancję wykonania.
Iskierki wykonały popisowe salto w czarnych źrenicach oczu.
__________________________________________________ _________________________
EDIT: MG może załóż komentarze bo się przydadzą, a i pewnie będzie kilka pytań. Dzięki. Na początek może jedno: jaką wartość mają pieniądze? Ile to jest 50 firmali treemlandzkich? Co za to można kupić?
__________________ I knew a man who once said: "Death smiles at us all. All a man can do is smile back."
"Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną." Ps 23, 4
Ostatnio edytowane przez Discordia : 08-13-2007 o 14:13.
|