Gdy krasnolud wskoczył do źródełka, woda rozbryzgła się i ochlapała wszystkich w pobliżu. Gdzieś tuż tuż obok pobliskiego krzewu nad strumyczkiem woda zabłysła i poczęła pomału spływać po czymś niewidzialnym.
Sandor dostrzegł to od razu, reszcie ten drobny, błyszczący szczegół umknął gdzieś między skokiem krasnoluda do wody, a konsumpcją szczura przez niziołka.
Sandor bez wahania podszedł do owego zjawiska i przesunął po nim dłonią. W końcu wszystko co blyszczy ma swoją wartość. Wtem ukazała mu się kamienna tablica na której była wyryta zagadka. Mężczyzna nie zastanawiając się dłużej odczytał ją:
"Tylko raz serce się otwiera
I tylko wtedy gdy nie widać cienia
Nigdy nie ujrzysz miejsca tajemnicy
Póki na wrota patrzą niewdzięcznicy
Czekaj godziny gdzie nie ma odbicia
Czekaj i nie patrz aż do odkrycia."
To czy odczytasz to innym na głos zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.