| Czołem najemnicy. Zwą mnie kapitan Ragnaak dla znajomych Anubis i jestem z Bractwa Stali najlepiej prosperującej grupy "żołnierzy" uzbrojonych w Bojowe Pancerze Wspomagane aczkolwiek pamiętam czasy kiedy biegałem " na golasa"... Cóż to prawda ze mozna łatwo zginąc gdyż na swoim wyposażeniu nie mamy jeszcze pancerzy artefaktycznych i mocy uzdrawiania kapłanów - jeszcze nie.Ale to wcale nieoznacza ze cyber jest nudny , umierający czy szybko może nas "zaprowadzic" do kostnicy.
W RPG gram juz dobre 14 lat i wpewien sposob uwarzam sie za weterana. Zacząłem od Kryształów a potem był Warhammer no i CYBERPUNK. achhhh to były czasy.
Tak naprawdę wszytsko zalezy jak MG poprowadzi sesje. jesli to bedzie sesja "szpiegowska" to moze sie tak zdarzyc ze nie zostanie oddany rzaden strzał a huki broni bedziemy słyszec z daleka. W strefie korporacyjnej nie ma "masakr" - żyje sie spokojnie. Naprawde wszytsko zalezy od MG. Ja po pewnym długimmm czasie wprowadziłem modyfikacje w cyber a mianowicie ze cyberwszczepy i inne gadzety są droższe i ktos kto je posiada jest kimś (graczom sie to spodobało).. Dla innej grupy zrobiłem cos na styl "Gwiezdne Wrota" , oj modyfikacji było sporo ale świat sie nie zmienił. ciuszki, wyswietlacze , cyborgizacje. To fakt ze cyberpunk na swój sposob jest rskomplikowany ale jesli MG wszystko dobrze dopracuje i wykorzysta wszytskie te gadzety to sesja moze byc naprawde udana.
Z przykrościa muszę swierdzic ze odszedłem przedwczesna emeryture jesli chodzi o cyberpunka i miałem przerwe w RPG okolo roku potem udało sie zebrac grupkę ale niestety był to świat Warhammera chodz 2 ed. bardzo mi sie spodobała ( w swiecie fantazy lubie to ze przeciwnicy stoja na przeciw siebie i wygrywa ten kto ma lepsze umiejętnosci bo z kałacha w plecy to nawet gówniarz ciebie zastrzeli) ...
Ostatnio myślałem sobie dlaczego cyberpunk znikł , bynajmniej w moim miescie i nic mi nie przychodziło do głowy az na ostaniej sesji ( prowadze Neuroshime dla kadetów - staż max po 5 lat RPG) dziewczyna od tak sobie wyskoczyła (ma z 17 lat) ze by sobie zagrała w cyberpunka .. jakież było moje zdziwienie. Ogromne. gracze gdzieś są tylko my weterani wolimy grac z weteranami i nie patrzymy na kadetów bo sie tłumaczymy co oni wioedza o RPG nic nie przezyli , nieumieja się wczuć. a to nieprawda. są wybitne jednostki i warto je podszkolic.
Skocze tak lekko do Neuroshimy czemu jest popularna. BYc moze dlatego ze jest tam na swój sposób fantasy. Szukanie reliktów przeszłości , bron to głównie bron do walki wręcz a bron maszynowa jest ale brak amunicji, są mutanty i roboty (zawsze mozna spotkac kogos kto wygląda jak krasnal - żarcik). Postac dosc ciekawie sie robi. Wybierasz wojownika , specjalizacje i wydajesz punkty i zazwyczaj bedzie sie róznił od innego wojownika umiejetnosciami ( w cyberpunku solo ten czy tamten zawsze miał ppodstawowe 10 umiejetnosci - na swoj sposob róznorodność).
Byc moze poprowadze cyberpunka ... hmmm to jest myśl tym bardziej że korzystają z moich rad i uwarzają mnie za swego guru wiec tym bardziej mam ułatwione zadanie ... To tyle co chialem powiedzieć i przepraszam ze ten głos ale komunikator mi sie uszkodził w Pancerzu podczas walki z 4 "Borysami".
Koniec przekazu ... Odmaszerować !!!
__________________ Miarą sukcesu jest krew : twoja lub wroga !!!
Ostatnio edytowane przez Ragnaak : 08-16-2007 o 15:45.
|