Nigdy nie grałam na żywo - po prostu dlatego, że brak mi było RPGowego towarzystwa. O graniu dowiedziałam się sama, sama książki kupiłam i sama próbowałam wciągnąć w to kogoś.
Jak się zapewne domyślacie - z miernym skutkiem.
PBF i LI okazały się idealnym wypełnieniem tego mojego zainteresowania
Głosuję na PBF, bo real w moim wydaniu był słabiutki.