| - To jak, najpierw pytamy resztę, czy znowu od zara mam skakać do tej wody? - Zapytał krasnolud. W tym momencie do Alfreda i Sumara podszedł człowiek.
nic- O czym rozmawiacie? Chyba wiem o co chodzi w tym ostatnim wersie. Ustaliliśmy, że chodzi o południe tak? No, wiadomo wtedy słońce najmocniej świeci, myślę, że coś odbije promienie światła i to one mają otworzyć to "serce" i dlatego nie możemy patrzeć, po prostu byśmy oślepli od blasku. Tylko nadal nie wiemy o co chodzi w tym przedostatnim wersie
"Czekaj godziny gdzie nie ma odbicia"
Co tym sądzicie? - Powiedział Johann.
Alfred popatrzył zdziwiony na wojownika. Był przekonany, że on śpi. Zastanowił się nad słowami człowieka i po chwili odezwał się.
- Nie jest to takie głupie to co powiedziałeś panie Johannie. My także o zagadce rozmawialiśmy - wskazał na krasnoluda. - Mianowicie wpadła mi do głowy jedna rzecz. Ta część: "Czekaj godziny gdzie nie ma odbicia" czy jak to tam szło, może mówić o miejscu pod wodą. No bo przecież to pod wodą to nic się nie odbija. No nie? - Alfred zakończył relację ze swojej rozmowy z Sumarem.
__________________ Nic nie zostanie zapomniane,
Nic nie zostanie wybaczone. Księga Żalu I,1 |