| Alfred spojrzał na wracającego Verena i na patyk wbity w piach. To już niedługo miało sie stać. Jakiś dziwny cień zaległ nad źródłem. Johan wskoczył do wody i zaczął płynąć. Alfred nie wiedział co robić. Nagle wpadł na pewien pomysł.
- Wydaje nam się, że ten wers: "Czekaj godziny gdzie nie ma odbicia" oznacza, że to coś jest pod wodą, bo przecież pod wodą nie ma odbicia. - Zaczął tłumaczyć Verenowi co ustalili. Jednocześnie z braku czasu podszedł do brzegu i zerwał łodygę trzciny. Sprawdził czy jest pusta w środku i gdy się upewnił, że można przez nią oddychać powiedział. - Jeśli to prawda to musimy ruszać. - Wskoczył do wody trzymając trzciną w ustach. Nie był najlepszym pływakiem jednak jakoś trzymał się na powierzchni. Podążył za Johannem płynąc niezgrabnie.
__________________ Nic nie zostanie zapomniane,
Nic nie zostanie wybaczone. Księga Żalu I,1 |