| Mori Nohaka Dziewczyna wydawała się lekko zmieszana. Przycisnęła mocniej książki do siebie i mimo wszystko przyjrzała się twarzom reszty uczniów. Nie do końca wiedziała jak odpowiedzieć na ich pytania, tym bardziej, że nie wydawali się zachwyceni wieścią, jaką im przyniosła.
- To przedstawienie ma być wystawione na corocznym Tygodniu Charytatywnym, który nasze szkoły wspólnie organizują - znowu ściszyła głos mając nadzieję, że skoro już ją dostrzegli nie będzie musiała krzyczeć - Będą koncerty, zbiórki, konkursy... a finałem Tygodnia będzie w tym roku przedstawienie, które ma przygotować Wasza szkoła. Mori przyglądała się, jak piękna, błękitnowłosa dziewczyna zabawnie zagadała do chłopca. O ile się nie myliła był to wokalista młodzieżowego zespołu, przystojny obiekt westchnień wszystkich uczennic! Na jej twarzy znowu pojawił się delikatny rumieniec. Uśmiechnęła się lekko i przechyliła głowę na prawo - kiedy coś ją rozbawiło był to u niej odruch bezwarunkowy.
- Jeśli pani Dyrektor przyjmie moją propozycję, to będzie to przedstawienie o... miłości. "Opowieść o zbieraczu bambusów", jeśli oczywiście zechcecie... Mogłabym Wam pomóc, już wcześniej przygotowywałam różne przedstawienia... Mori zorientowała się w tej chwili, że się narzuca i zrobiło jej się strasznie wstyd. Zaczerwieniła się aż po czubki uszu i kłaniając się przed wszystkimi - głównie po to żeby nie patrzeć na twarze uczniów oraz by ukryć czerwone policzki - dorzuciła szybko:
- Oczywiście jeśli tylko zechcecie, przepraszam...
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |