| Gdy Aschura zdał sobie sprawę z tego, co zrobił w pierwszym odruchu chciał zamkną oczy i nie widzieć tego, co się miało zdarzyć. Ku jego wielkiemu zdziwieniu nie usłyszał donośnego huku oznajmiającego wszem i wobec iż kolejne dziewczę z jego powodu doznało ataku padaczki.
Zamiast tego usłyszał słowa... Przyjrzał się Niebiesko włosej a ta wciąż mówiła do niego... Dopiero po chwili zdołał się na tyle opanować, iż zaczął rozróżniać słowa. - Mio Minoru, bardzo mi rozkosznie… To znaczy przyjemnie! Miałam na myśli, że miło cię pocał…poznać! Rany boskie, przepraszam... Wrócę do rozkosznych myśli… Do zmywania podłogi, ach!
Uśmiechnął się kącikiem ust. Była zdenerwowana i podekscytowana a z jej słów bez trudu szło odgadnąć, co też tak naprawdę chciała powiedzieć. Lecz ku jego wielkiemu zdziwieniu mówiła do niego a nie mdlała tudzież... Przemilczmy to. Nie rozumiał tego, ale zdawał sobie sprawę, iż dziewczyna w chwili obecnej najchętniej zapadła by się pod ziemię. Już chciał się do niej odezwać, gdy głos nowo przybyłej dziewczynki zwrócił jego uwagę.
„Przedstawienie... „
Uśmiech mu się poszerzył. - Kamiiru ma rację. To my powinniśmy ci dziękować za pomoc Mori. Nie wiem jak reszta, lecz ja nigdy nie przygotowywałem przedstawienia, zatem myślę, że wszyscy będziemy ci wdzięczni za pomoc.
Skłonił się przed dziewczynką z szczerym uśmiechem i błyskiem w oku. Podnosząc się jednak nie mógł się powstrzymać od spojrzenia w stronę Mio. I wykazując się odrobinką słuchu muzycznego dzięki któremu potrafi zazwyczaj usłyszeć odrobinę więcej niż inni znów przemówił do Miro. - Do łącze się także do pytania naszej koleżanki.
Lekko skinął głową Mineso i kontynuował. - Mamy wpierw skończyć sprzątać czy od razu udać się do Pani Dyrektor?
Gdy mówił Mio miała dziwne wrażenie, iż co chwilę spogląda w jej stronę. Całkiem słusznie zresztą.
__________________ Człowiek kierujący się tylko rozsądkiem, myli się najczęściej. Niewiedza nie stanowi usprawiedliwienia dla nie przemyślanych działań. Gdy się nie wie, gdy ma sie wątpliwości, dobrze jest zasięgnąć porady... A czymże jest prawdziwa męskość, jeśli nie wymieszanymi w odpowiednich proporcjach klasą i szaleństwem? |