Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 23-08-2007, 08:01   #1
Sumar
 
Sumar's Avatar
 
Reputacja: 5116 Sumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputacjęSumar ma wspaniałą reputację
[Autorski] Podróż po więcej

Było lato, ale tutaj, w górach, wśród zielonej trawy panował chłód
- Ech… już wiem, czemu tym razem tutaj polazłem. Hehe, lubię chłodek. – powiedział do siebie mężczyzna, który wspinał się na górę. Był to niewysoki człowiek, o zwykłej posturze. Mogłoby się wydawać, że jest już w bardziej sędziwym wieku przez brodę i laskę, którą sobie pomagał. Ale gdy się przyjrzało jego twarzy okrytej kapturem, można było dojrzeć twarz, może nie młodzieńca, ale człowieka z widocznym zapasem wielu lat wprzód.
Człowiek ten szedł ścieżką wiodącą gdzieś po całym masywie skalnym. Nagle ścieżka gwałtownie skręcając ukazała ogromną bramę zbudowaną z bardzo solidnego drewna i ze stali, która zdawałaby się przeżyć koniec świata, a nawet jeszcze kilka takich. Na samym środku bramy widniały wielkie dwa skrzyżowane młoty ze złota, a na ich tle kowadło ze srebra. Widać, że mieszkańcy tego miejsca na ilość tych kruszców nie narzekali.
- No, to dotarliśmy malutka – powiedział mężczyzna do małego kotka, który cały czas wtulał się w jego lewy rękaw,
- Ha, jak miło będzie odnowić stare znajomości – dodał podchodząc już bardzo blisko wrót i biorąc zamach swa równie bogato zdobioną laską.
Uderzenie to brzmiało lekko metalicznie, a dziwne echo roznosiło się jeszcze kilka sekund sprawiając wrażenie, jakby na przemian nabierało na sile i cichło.
Za chwilę wrota powoli otworzyły się, a zdawało się, że razem z powietrzem, które zaczęło do środka napływać, lgnęło tam również światło, jakby pragnęło się tam dostać jak najszybciej.
Po chwili mężczyzna zobaczył niższego o głowę od siebie Krasnoluda. Brodę miał on gdzieś do pasa, a za pasem ogromny kolisty topór. Dostrzegając mężczyznę, krasnolud uśmiechnął się szeroko.
Jednak zanim cokolwiek ten zdążył powiedzieć zza jego pleców wyskoczył drugi, znacznie młodszy krasnolud, który od razu wypalił – Którześ jest i po coś przylozł? – z głosem wyraźnie wcześniej wyćwiczonym.
- Cichaj, nie tera, toż to Sandriel, przyjaciel samego Starosty – powiedział ten pierwszy krasnolud.
- Witoj Sandriel. Kupa lat, co nie? – zwrócił się do człowieka jak do starego znajomego – wybacz zachowanie tego o, ale go uczym dopiero, to wiadomo... – mówił z uśmiechem klepiąc tamtego po plecach - Kcesz może siem rozgrzać trochę? – zaproponował krasnolud wyciągając bukłak zza pazuchy.
- Może później – odrzekł mężczyzna, z równie miłym uśmiechem – teraz bym się chętnie zdrzemnął.
Ano oczywistość, proszę, proszę – powiedział krasnal zapraszając ręką do środka – to co tym razem rozdajesz?
- Tym razem to będzie coś naprawdę specjalnego. Niech Gendren przyjdzie do mnie wieczorkiem.
- Pewno! Hundret, obacz, kogo mamy! – zawołał krasnolud, zamykając wrota za mężczyzną.
- Oooo… Sandriel? Jakże miło – wykrzyknął ten nazwany Hundretem – choćże, damy ci takie łóżko, cobyś wypoczął porzondnie.
- Witaj, to jak tam u was? – zapytał człowiek oddalając się z krasnalem w stronę karczmy – bo wiesz, ja to przygotowałem tym razem coś naprawdę wyjątkowego…


-----------------------------------------

Witam. Wstęp miał być krótszy, ale dobra tam.
A więc...
Jest to zwykła przygoda oparta na świecie Warhammera, ale miejsce w którym się wszystko odbywa, jest daleko, daleko od miast typu Nuln itp.
Będzie to Storytelling.

Zaczniecie jako grupka przyjaciół, którzy znają się od małego i zawsze na różne wyprawy łażą razem. Umówiliście się w chacie jednego z was, bo usłyszeliście o człowieku, który za spełnienie kilku próśb odwdzięcza się czymś stokroć cenniejszym od złota.

Na forum to pierwsza sesja prowadzona przeze mnie, ale nie znaczy to, że potrzebuję tylko nowych graczy, bo od razu podkreślę, że wymagać będę rozbudowanych i dłuższych niż kilka linijek wypowiedzi. Ale to się później uzgodni.

Nie ma być to sesja strasznie poważna, jakiś humor zawsze się znajdzie.


Podsumowując:
- Potrzebuję 2 - 5, ewentualnie 6 graczy, rasa w sumie nie ma znaczenia, ale należy pamiętać, że będziecie przyjaciółmi więc odludki odpadają. Możliwe, że w trakcie dojdzie mój kumpel, chyba że mu nie wyjdzie, albo jak nie będziecie chcieli. :P
- Potrzebuję również Kartę Postaci...
Wygląd KP [Wysyłać PW!]:

Zdjęcie - nie jest konieczne, ale przyjemniej tak się gra.
Pełne imię postaci
Rasa
Profesja
Wiek postaci
Płeć
Wygląd wraz z ekwipunkiem - czyli jak wygląda wasza postać, jak się ubiera, jak sie zachowuje. W tym też waga i wzrost. Co do ekwipunku nie ograniczam za bardzo, ale należy trzymać się zdrowego rozsądku. Bo będą poprawki...
Historia - tylko nie od razu cała biografia, po prostu historia. Można też napisać, jak się poznaliście. Trochę inwencji.
Umiejętności - czyli jakieś wyróżniające postać zdolności typu, że słyszy bardzo dobrze, kradnie jeszcze lepiej itp.. Dwie wystarczą.
Rodzina - czyli Ojciec, Matka, Brat, Żona, Dzieci, Narzeczona, albo w ogóle nic. W całej tej grupce przyjaciół może oczywiście być rodzeństwo, lub małżeństwo, jak się zgadacie.
Charakter

Przyjmuje najlepsze karty, szybkość przysłania nie ma znaczenia. Przyjmował będę patrząc na zaangażowanie, bo sam się zawsze bardzo angażuję i tego wymagam, i na pomysłowość KP.
I to by było wszystko jak na razie.
Pytania zadawać tutaj, albo na PW.

Aha, wstępnie czas wysyłania KP, to tydzień.

Pozdrawiam.
 
__________________
Question everything.

Ostatnio edytowane przez Sumar : 23-08-2007 o 08:09.
Sumar jest offline