Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08-24-2007, 08:10   #126
Sumar
 
Sumar's Avatar
 
Reputacja: 2 Sumar jest na bardzo dobrej drodze
$: 19 425
- Czy to było to coś czym grzmotnołem się w głowę po skoku ? Widać z nurkowaniem poradziłbyś sobie równie dobrze z toporem jak i w pełnej zbroi płytowej ? Ech, krasnoludy... - usłyszał od ważniaczka. "O co mu chodzi?" - pomyślał Sumar. trochę zdziwiło go to, co powiedział Sandor, jakoś nie mógł zrozumieć tej aluzji, czy to czym to było. "Ale choroba, ma racje, było brać ten topór."
- Kruca, no musiało nas wywalić, aż tutej. - powiedział cicho do siebie.
- Nawet nie wiesz co to był za Topór... - powiedział powoli, ze smutkiem i trochę złością

Nagle krasnolud uderzył z całej siły pięścią w ścianę jaskini. Poczuł nagłą złość do siebie, że zostawił ten topór tam na brzegu. Nie chciał wyżywać się na innych, wiedział, że to nic pożytecznego nie przyniesie. Dlatego zawsze jak zdążył się opanować starał się swoją złość wyładować, na czymś co nie zaszkodzi innym.

- Obra... - sapnął pocierając dłoń - ja tam nie wiem, czy chceta dalej odpoczywać czy... - przerwał machając ręka olewczo.
- Eeh. A tak w ogóle, który nie ranny - zapytał wszystkich.
 
__________________
"Chuaig mé 'na Rosann ar cuairt Gur bhreathnaigh me uaim an speir"
Sumar jest offline