Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08-25-2007, 22:49   #24
Judeau
 
Judeau's Avatar
 
Reputacja: 2 Judeau jest na bardzo dobrej drodze
$: 24 945
Ah, taak, [SPOLIER, kolejny, hyhy] humble servant Mikami, prawdziwy prorok prawdziwego Boga. Ten, który zniszczył Raj. Niezmiernie podobało mi się, że mimo inteligencji, klasy, był tylko pionkiem w rękach Prawdziwego Mistrza. Świetna postać, w sam raz żeby klękać w mrocznej sali, przy tronie Boga i z kozacko-ponurą miną mówić "Twa wola zostanie wykonana, Panie."
I, tak, oszalał, widząc upadek swojego Boga. Kto by nie stracił zmysłów, wiedząc, że to jego wina! A graficzne przedstawienie jego stanu umysłu po prostu wbijało w fotel. Tylko nie mogłem zrozumieć co on sobie zrobił pod koniec, gdy zaczął bryzgać krwią?
Wielka szkoda, że Light nie zachował ostrożności do końca, to fakt... Gdyby tylko rozkazał swemu słudze sprawdzić wcześnie czy Notes działa, tak dla pewności... eh... How unfortunate...
[/SPOILER]

Jeśli chodzi o Shinigami, to też żałuje, ze nie rozwinęli bardziej ich wątku.
A zachowanie Ryuuka? Ryuuk myślał? Ryuuk planował? Hmm... szczerze mówiąc nie sądzę, żeby te słowa miały jakieś zastosowanie do tej postaci w tym momencie. Miał tylko jeden cel: zabawa. W końcu siedzenie 2000 lat na tamtym świecie i oglądanie TV (świat ludzi) może znudzić, delikatnie mówiąc. Zdobył i zrzucił Notes tylko po to, by działo się coś ciekawego. Jako porządny Bóg Śmierci nie czuł żadnych ludzkich uczuć w stosunku do Lighta ani kogokolwiek innego. Nie sądzę nawet, żeby rozumiał do końca takie pojęcia. Niewątpliwie bawił się doskonale samym przebywaniem w świecie ludzi, jedzeniem jabłek i obserwowaniem zaskakujących zdarzeń, których Light był doskonałym dostarczycielem. Jestem niemal pewien, ze dla niego było to dokładnie to samo co oglądanie interaktywnego filmu w jakieś przyszłościowej holotechnologi. Pewnie żałował, ze nie zabrał popcornu. Dobrze to ilustruje ostatnia scena [SPOILER] "Eh. No to finito tej imprezy <rozprostowanie kości> Bawiliśmy się dobrze, Light, fajnie było, ale się skończyło, szkoda, że trzeba spadać. Nie chce mi się przy tobie siedzieć w więzieniu, nudno będzie, więc cię zabije odrazu. ... hmm... <nuci> i co by tu porobić teraz...?" [/SPOILER]

Osobiście cieszę się, że pozostawili Shinigami otoczonych mgiełką tajemnicy. Dzięki temu są magiczni, zawsze zostaje pole dla wyobraźni i do dyskusji . Kiedy coś poznajemy, magia szybko znika, heh. Vide księga bestii do Zewu Cthulu.
Misa... heh, biedna, głupia Misa. Kto to wie czy skoczyła? Podobnie jak wyżej, wole nie wiedzieć... Jedno jest pewne... Kupiła Oczy Shinigami. Dwa razy.
Eh. Mamienie Misy było jedną z piękniejszych i okrutniejszych rzeczy jakie Yagami zrobił. Szczególnie zapadła mi w pamięć scena dyskusji, przy winie, między panią Dziennikarką a nieświadomą Misą. Wtedy jej naiwność uderzyła z pełną siłą, heheh. [SPOILER] Swoją drogą bardzo, żałuję, że Light i Dziennikarkę okłamał. Tworzyli by w przyszłości taką piękną, bezwzględną parę. Nie sądziłem, że wężowe słowa Lighta aż tak rozmijają się z prawdą, miałem wrażenie, że akurat ją uważa za godną chociaż do nałożnictwa [/SPOILER]

Jeśli chodzi o OAV, to nie zakładajmy od razu, że będzie z tego taka masakra... Wiesz, niektóre OAV nawet prześcigają jakością oryginalne serie (Hellsing OAV 3!). Choć z drugiej strony... prześcignięcie jakości Death Note... heheh... Hardly possible! Obiecuje, ze wystawię surową recenzję jak tylko objeżę, byś wiedziała, czy warto.

BTW dla odważnych: Wpiszcie i w youtube "Debu note" i drżyjcie przed grozą. Ostrzegam, może grozić trwałymi uszkodzeniami psychiki i zniesmaczaniem oryginalnej serii...
 
__________________
"To bez znaczenia, czy wygrasz, czy przegrasz, tak długo jak będzie to WYGLĄDAŁO naprawde fajnie"- Kpt. Scundrel. OotS

Ostatnio edytowane przez Judeau : 08-26-2007 o 10:47.
Judeau jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem