| Corenick, easy, bo coś napastliwy ten Twój post. O ekranizacji "Czy androidy..." nie wspominałem, bo to powszechnie znana rzecz, zresztą gdzieś w którymś poście wspomniana wcześniej. Nie ja szufladkuję. Powiem tak, robią to lepsi fachowcy od omawianej literatury niż Ty czy ja, w razie czego służę nazwiskami krytyków literackich SF. Przy okazji za twórcę cyberpunku uznaje się Gibsona (wraz z wydaniem opowiadań cyberpunkowych: Kawałki holograficznej róży (1977), a potem opowiadań z cyklu Sprawl: Johnny Mnemonic (1981), Wypalić Chrom (1982), Hotel New Rose (1983)), a ukonstytuowanie się cyberpunku jako odmiany literackiej nastąpiło gdzieś w okolicach roku 1984, kiedy wyszedł Neuromancer. Tymczasem powieść Dicka wyszła w 1968 roku. Czy to Cię teraz przekonuje, że to nie cyberpunk, a jeno dzieło wzorcowe dla Gibsona czy Sterlinga? Idąc Twoim tropem do cyberpunku zaliczę dzieła zaliczane do Nowej Fali SF (Ellison, Delany, Ballard, zwłaszcza ten ostatni) czy wręcz "Gwiazdy moje przeznaczenie" Bestera, w których sporo cyberpunkowych motywów, ale które wyszło w 1956 roku. To wszystko utwory, na których budował się cyberpunk, podobnie jak na czarnym kryminale Chandlera czy Hammetta. Czy fakty Cię przekonują?
Nonickname, a widziałeś ekranizację "Hotelu New Rose" z Christopherem Walkenem? Film męczący, bez efektów specjalnych, ale mocno zanurzony w ciężkim gibsonowskim klimacie.
Pozdr
Ostatnio edytowane przez kitsune : 08-25-2007 o 23:45.
|